Pieczyński na szefa TVP

0
222

Adam Pieczyński stał się głównym kandydatem koalicji rządzącej na szefa TVP – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Twórca formatu “Faktów” i TVN 24 pokieruje telewizją państwową oczywiście jeśli uda się ją przejąć. O co niełatwo, bo pisowski układ nie tylko tam się okopał ale sprawia wrażenie, że chce sprowokować gwałtowny konflikt. Ci, co przez lata zawłaszczali publiczne środki przekazu teraz zapowiadają zabarykadowanie się w nich pod hasłem wolności mediów. Z drugiej strony przymierzający się do przejęcia TVP politycy nie zagwarantowali jasno, że mają zamiar utrzymać jej potencjał, wynikający z wieloletniej tradycji.

Pieczyński, rocznik 1956, w stanie wojennym wyrzucony z Polskiego Radia, pracował przez pewien czas jako taksówkarz. Iberysta z wykształcenia, był korespondentem najpoważniejszego hiszpańskiego dziennika “El Pais”. W nowej Polsce stał się jednym ze współtwórców “newsroomu” Polskiego Radia, wyspecjalizowanego w szybkim informowaniu. Stamtąd trafił do TVP za prezesury Wiesława Walendziaka, gdzie został kierownikiem Wiadomości. Pełnił tę funkcję w latach 1994-96. Błyskawicznie nauczył się telewizji, dbał o profesjonalizm dziennikarski, bezstronność przekazu i honoraria zespołu. Nierzadko przeciwstawiał się politykom: rządziła wtedy koalicja SLD z PSL, zaś Walendziak, wywodzący się ze Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego stawiał na prawicę. Zarząd TVP był jednak wielobarwny, w jego skład wchodził m.in. ostatni szef podstawowej organizacji partyjnej PZPR w dawnym radiokomitecie Stanisław Nowak. Kiedy na szefa wydawców Wiadomości powołano wywodzącego się z dawnego układu Milana Suboticia, Pieczyński, z którym tej decyzji nie uzgodniono, podał się do dymisji. Spór jednak udało się załagodzić. Pieczyński na stanowisku pozostał a Suboticiowi zaoferowano kierownictwo Teleexpressu. Zasłynął tam wkrótce jako organizator okolicznościowej imprezy w klubie Dekadent, podczas której bossowie podwarszawskich grup przestępczych wdzięczyli się do prezenterek programu. Ta największa wtedy afera w polskich mediach pokazała, że Pieczyński słusznie przeciwstawiał się wcześniejszej nominacji jej bohatera.

Sam pozostał na stanowisku do momentu, gdy Walendziaka w fotelu prezesa TVP zastąpił ludowiec Ryszard Miazek. Adam Pieczyński pracował w RTL 7, a następnie został głównym twórcą formatów kolejnej prywatnej stacji TVN: Faktów i TVN 24. Spotkał się tam zresztą ponownie z Suboticiem jako kolegą z pracy.

Cztery lata temu wycofał się z głównego nurtu mediów, ale związki z dawnym środowiskiem zachował. Mieszka w Hiszpanii z żoną, dawną prezenterką Justyną Pochanke, kupili dom w Marbelli. W popularnych środkach przekazu występują jako celebryci.     

Niemal wszyscy, którzy pracowali z Adamem Pieczyńskim, podkreślają jego przywiązanie do wysokich standardów zawodowych i swego rodzaju perfekcjonizm oraz zamiłowanie do konkretu. W czasach Wiadomości często zwykł zadawać pytanie: – Mamy to na taśmie?

I od odpowiedzi uzależniał decyzję co do emisji materiału. 

Z drugiej strony pozostawał typem szefa oschłego, czy wręcz ostentacyjnie niesympatycznego. Pomimo to, gdy zapowiadano jego odejście z Wiadomości – część zespołu wystosowała nawet list w jego obronie, którego pomysłodawczynią była Maria Wiernikowska, reporterka wojenna, błyskotliwie relacjonująca m.in. konflikt w Czeczenii. Jednak kiedy po latach Adam Pieczyński objął posadę w TVN – o sygnatariuszach listu nie pamiętał. Nie dzwonił do nich, chociaż dobrze im się z nim pracowało. To zresztą bardziej człowiek-zagadka niż starający się pozostawać choćby po korporacyjnemu miłym i poprawnym menedżer. Zasług dla wolnych mediów nie sposób mu odmówić. Sporą trudność sprawiało mu za to godzenie życia prywatnego z zawodowym – związek z jedną z prezenterek Wiadomości nie przysporzył mu w zespole autorytetu.

To jednak niewątpliwie kandydatura poważniejsza niż typowany wcześniej na stanowisko prezesa TVP Janusz Daszczyński, zresztą jako wiceprezes w czasach Walendziaka dawny zwierzchnik Pieczyńskiego.

Fakt, że  Adam Pieczyński stał się faworytem do tej nominacji pokazuje również, że środowisko TVN wygrywa konkurencję z kręgiem “Gazety Wyborczej” o wpływy w przyszłej TVP.  Z tym, że tak się dzieje, nieoficjalnie łączy się również zaskakującą dymisję Jarosława Kurskiego z funkcji pierwszego zastępcy redaktora naczelnego  Adama Michnika.    

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 3

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here