Sto lat dla przyjaciela kombatantów

0
278

Głównymi bohaterami imprez przez niego organizowanych zawsze pozostawali weterani walk o wolność i niepodległość, nigdy on sam. Tym razem sytuacja okazała się nieco odmienna: w spotkaniu z odchodzącym z funkcji ministra Janem Józefem Kasprzykiem uczestniczyli kombatanci o różnych poglądach i jego współpracownicy w rozlicznych inicjatywach, które podejmował. Do historii Kasprzyk przejdzie jako ten, który dawnym działaczom opozycji demokratycznej sprzed 1989 roku zapewnił świadczenie honorowe – obecnie 1,7 tys zł miesięcznie – za sprawą którego przestali czuć się dyskryminowani w wolnej Polsce. Wcześniej lepiej żyli ich niedawni prześladowcy.  

Do swej roli przygotował się przez lata, prowadząc cieszące się niesłabnącym powodzeniem i ważne nie tylko dla weteranów nurtu niepodległościowego marsze szlakiem Pierwszej Kadrowej, jako ich Komendant. Nie traktował nigdy tej funkcji zdawkowo. Lecz jako zobowiązanie. 

Dbał o pamięć gen. Sikorskiego, marsz. Rydza Śmigłego też…

Gromkie “sto lat”, które rozległo się na powitanie ministra tłumaczyło się nie zamiarem nadskakiwania mu, lecz 49. urodzinami, jakie obchodził dzień wcześniej. W trakcie panelu i późniejszej rozmowy przypominano, że pomimo względnie młodego jak na tę funkcję wieku – doskonale rozmawiało mu się z nawet stuletnimi weteranami. – Hołubił tych staruszków – wspominała z rozczuleniem Zofia Romaszewska.

Ale też Kasprzyk skutecznie przeprowadził zrównanie uprawnień kombatantów wojujących kiedyś z bronią w ręku z tymi, co walczyli o nią w KPN i Solidarności, PPS i Solidarności Walczącej respektując zasadę politycznego działania bez użycia przemocy. 

Dziś cenią go jedni i drudzy: opozycjoniści z lat 70. i 80. za dowartościowanie ich statusu, na które czekali tak długo, zaś weterani wojennych frontów, zbrojnej konspiracji antyhitlerowskiej i antysowieckiej – za wspaniałe obchody w Bredzie i na Monte Cassino, na które zabierał bohaterów walk, a nie jak kiedyś jeden z premierów – członków rodzin działaczy własnej partii. 

Wycieczka do Gibraltaru dla upamiętnienia premiera Władysława Sikorskiego cieszyła się uznaniem również zagorzałych piłsudczyków, co po dziś dzień nie są w stanie generałowi darować, że po klęsce wrześniowej odsunął sanacyjnych oficerów od dowodzenia. Miłośnicy Marszałka z kolei cenią Kasprzyka za to, że kazał badać okoliczności powrotu do Polski i zgonu pochowanego pod przybranym nazwiskiem Edwarda Rydza-Śmigłego, niefortunnego ale zarazem na wskroś tragicznego następcy Józefa Piłsudskiego.      

Spotykać się. Razem manifestować wspólnotowość – tak swoją filozofię działania u steru UdsKiOR objaśniał sam Kasprzyk. Podkreślił raz jeszcze, że pozostaje jego intencją  “przebijanie się z naszą historią”. I z przekonaniem, że “Europa swoją wolność zawdzięcza polskiej krwi”. Zebrani jednak znali doskonale zarówno jego credo jak sposoby jego realizacji.

Wiele lat ze swojego życia poświęciłeś dla naszego środowiska jako całości. Dzisiejsze spotkanie stanowi podziękowanie za to – zwrócił się do odwołanego szefa Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka organizator i prezes Instytutu Historycznego Nurtu Niepodległościowego im. Andrzeja Ostoi-Owsianego, Andrzej Chyłek.

Jeszcze Polska nie zginęła… i my też żyjemy

Warto sobie przypomnieć, z jakiego punktu startowaliśmy. Chcę zwrócić uwagę na jego dorobek. Jeszcze Polska nie zginęła… i my też żyjemy – podkreślał Andrzej Słowik, legendarny przywódca NSZZ “Solidarność” Ziemi Łódzkiej. Inny bohater antykomunistycznej opozycji, lider strajku w Stoczni w Gdyni w Sierpniu 1980 r. a później działacz założonej przez Kornela Morawieckiego Solidarności Walczącej – Andrzej Kołodziej, wskazał na skomplikowane koleje losu ustawy, umożliwiającej wypłacanie kombatantom honorowych gratyfikacji. Przeciw był nawet Janusz Śniadek, a później także Piotr Duda. Dopiero działania Kasprzyka przełamały opór zarówno w jego własnym obozie (ministrem został z poręki Prawa i Sprawiedliwości) jak w Platformie Obywatelskiej / Koalicji Obywatelskiej. Trudno się więc dziwić, że w środę 13 marca na Przystanku Historia w Warszawie Kasprzyka fetowano ponad podziałami. 

– Ci ludzie nie muszą się już martwić, za co wykupią leki – podkreślał zasługi ministra dla kombatantów z opozycji wieloletni działacz KPN Zbigniew Adamczyk.

Nie o pieniądze tylko chodzi, ale za sprawą działań Kasprzyka weterani poczuli się gospodarzami we własnym kraju. Tym, którego wolność, niepodległość i demokrację skutecznie przed laty wywalczyli.

Pomysłodawca spotkania na Przystanku Historia dr Andrzej Anusz, redaktor naczelny “Opinii”, pisma kultowego nie tylko dla młodszej generacji kombatantów, a nawiązującego do wielkiej tradycji Leszka Moczulskiego i Andrzeja Czumy – ocenił, że UdsKiOR osiągnął za rządów w nim Kasprzyka najwyższy standard po 1989 roku. 

Podobnego zdania była reprezentująca prezydenta Andrzeja Dudę bohaterka Komitetu Obrony Robotników Zofia Romaszewska: – Szefów urzędu mieliśmy nie najgorszych. Ale to Jan J. Kasprzyk był najlepszy – zauważyła w trakcie spotkania.  

Czym się teraz zajmie b. minister, tego sam jeszcze nie wie. Jednak dał do zrozumienia, że jego misja nie kończy się wraz z odejściem z urzędu.

Zostanie trochę pracy dla kolejnej ekipy – pół żartem pół serio uspokoił zebranych Andrzej Słowik, bohater “Solidarności” Ziemi Łódzkiej. 

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 4.8 / 5. ilość głosów 23

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here