Tag: PiS
Kruszenie betonu
Chwieją się przynajmniej baszty jeśli nie całe dotychczasowe twierdze PiS uchodzące za symbol jego dominacji w państwie. Część sędziów Trybunału Konstytucyjnego zbuntowała się nie tylko przeciw Julii Przyłębskiej ale otwarcie już przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu, który wciąż popiera prezeskę przezywaną okrutnie jego kucharką. W TVP Info z wizji zniknął Adrian Klarenbach, jedna z głównych twarzy stacji.
Wspólny adwokat konfidenta i posłanki PiS
Posłanka PiS Joanna Lichocka, znana z obelżywego dla wyborców gestu wystawienia środkowego palca w sali sejmowej po głosowaniu, podała do sądu szefa klubu Koalicji Obywatelskiej Borysa Budkę, bo jakoby poniżył ją w opinii publicznej tę sprawę nagłaśniając. Adwokatem Lichockiej jest mec. Andrzej Lew-Mirski, ten sam, który w sprawie lustracyjnej był pełnomocnikiem Roberta Luśni, byłego posła Ligi Polskich Rodzin: wtedy bez sukcesu, bo sąd potwierdził, że Luśnia, wieloletni sponsor Antoniego Macierewicza, był w latach 80. płatnym donosicielem komunistycznej służby bezpieczeństwa.
Teraz oni
Jakość kadr obecnej ekipy pozostaje - jeśli posłużyć się ulubionym słowem Kaczyńskiego - porażająca. Zaś wariant, że się poprawi uznać można, znów jeśli użyć preferowanej przez prezesa formułki, którą opisywał ewentualność koalicji z Samoobroną, chociaż... potem ją zawarł: skrajnie mało prawdopodobna.
Pieniądze albo większość
W roli ministra obrony Macierewicz - głównie ze względu na swoje postesbeckie i proradzieckie kontakty opisane m.in. przez Tomasza Piątka - gorszył sojuszników z NATO. Z kolei Ziobro jako minister sprawiedliwości przeszkadza Unii Europejskiej, którą zresztą otwarcie kontestuje, nie przejmując się stanowiskiem mgławicowej Zjednoczonej Prawicy, do jakiej jego własna partia, kanapowa Solidarna Polska wciąż przynależy, chociaż pierwsze skrzypce gra tam PiS.
Koza nostra
Trudno zachować powagę, skoro władza jej resztki traci. Gdy inflacja sięga wedle oficjalnych statystyk osiemnastu procent, trwa wojna na sąsiedniej Ukrainie i...
Nawet górników prezes nie szanuje
Gdy Jan Paweł II objeżdżał Polskę, w każdym miejscu powiedział coś dla danej grupy społecznej pokrzepiającego, a jego słowa zwrócone do młodzieży na Westerplatte rezonują do dzisiaj. Kiedy teraz "w trasę" ruszył prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński - obraził polskie kobiety w tym samym Ełku, w którym kiedyś Papież ujmował się za biednymi, pamiętnymi słowami, że w Polsce dla nikogo nie może zabraknąć dachu nad głową, ani chleba na stole. Wcześniej szef PiS zraził do siebie nawet górników z Solidarności, chociaż resztówka legendarnego związku wydawała się całkiem mu oddana.
Ostatni fachowiec. Rząd bez Konrada Szymańskiego
Jeśli o braciach Kaczyńskich mowa, to Konrad Szymański kojarzy się bardziej z Lechem niż Jarosławem: jak się wydaje pozostawał jednym z nielicznych ministrów Mateusza Morawieckiego skłonnych nawiązywać raczej do pierwszego, umiarkowanego rządu PiS z lat 2005-6 kierowanego przez Kazimierza Marcinkiewicza niż do kolejnego, kiedy już premierem został prezes, a cały świat śmiał się z Polski niczym z bantustanu, że jeden z bliźniaków jest u nas premierem a drugi prezydentem.
Wspólna lista: zostaje mit
Przewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty głośno oznajmił, że politycy są już po słowie, co nie znalazło pokrycia w rzeczywistości. Natomiast w niejawnych rozmowach, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Czarzasty domagał się ni mniej ni więcej tylko pisemnych gwarancji, że po wyborach jego partia wejdzie do rządu... niezależnie od ich wyniku. Nikt mu tego nie da, co oczywiste.
Morawiecki zostaje
Mateusz Morawiecki pozostanie na stanowisku premiera. Uzgodniono to, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w trakcie wtorkowego popołudniowego spotkania u marszałek Sejmu Elżbiety Witek z udziałem m.in. wicepremierów Mariusza Błaszczaka i Jacka Sasina - a ten drugi stał się ostatnio głównym krytykiem szefa rządu - oraz pos. Krzysztofa Tchórzewskiego.
Gdzie jest wrak
Wicemarszałek Senatu z PiS Marek Pęk skarży się dziennikarzom, że podczas regionalnych uroczystości w Krakowie powitano go okrzykami: "Gdzie jest wrak?". Co niezmiernie ciekawe, za rządów koalicji PO-PSL to samo pytanie kierowano do przedstawicieli ówczesnej władzy.








