Tag: PO

Tomczyk czyli jedna czwarta Tuska

Polacy - jak się okazuje - doskonale pojmują, jak wielką szansę odsunięcia PiS od władzy zmarnowała PO. Jej głosami przeszła piątka Kaczyńskiego. Gdyby jej nie poparli posłowie Koalicji - Platformy Obywatelskiej, wobec buntu części PiS, całej Solidarnej Polski i Porozumienia, ustawa o ochronie zwierząt zostałaby odrzucona, rząd by upadł i mielibyśmy albo wybory parlamentarne przed terminem albo niepisowską większość w Sejmie. Jednak Koalicja Obywatelska, nieprzygotowana do rozstrzygnięć, zrejterowała. Rządzi więc dalej PiS.

Wyjątkowo uprzejmy lider. Ale opozycja potrzebuje zwycięzcy

Przewodniczącym klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej został Cezary Tomczyk, dawny rzecznik rządu Ewy Kopacz, ostatniego jak na razie gabinetu wyłonionego przez Platformę Obywatelską w sojuszu z Polskim Stronnictwem Ludowym. Elekt zapowiada koniec wewnętrznych sporów i rekomenduje, że koalicja z udziałem PO pozostaje jedynym projektem, stwarzającym nadzieję na zmianę w kraju. Ale charyzmę trudno w nim dostrzec.

Pajęczyna, front czy łańcuch ludzi dobrej woli

Afera z niedoszłym podniesieniem uposażeń ludzi władzy posłużyła partii rządzącej do wykazania, że wszyscy politycy są siebie warci, dbają wyłącznie o własny interes i porozumiewają się potajemnie za plecami wyborców. W tej sytuacji patroni i liderzy opozycyjnych ugrupowań powinni zacząć rozmawiać o tym, jak nie szkodzić sobie nawzajem. Ale wątpliwe, by osiągnęli dobry skutek. Mleko już się rozlało, a cofnięcie złych decyzji nie ograniczy z dnia na dzień zadufania zawodowych polityków.

Bardziej chciwi niż kłótliwi

Problemu niskiej jakości polityków w Polsce nie rozwiąże podwyżka ich pensji. Receptę stanowi raczej obniżenie tych uposażeń. Bo jaka praca, taka płaca. Wyprowadzenie kokosów z polityki sprawi, że trafią do niej ludzie z dorobkiem życiowym i wolą naprawy Rzeczypospolitej. Politykę jako działalność na rzecz dobra wspólnego definiował już Arystoteles, chociaż idealistą nie był.

Szklany sufit partyjnej polityki

Wynik wyborów da się zinterpretować jako skrajnie pesymistyczny, jeśli ograniczyć się do stwierdzenia, że reelekcję uzyskał słaby prezydent, zależny bez reszty od...

Polska nie pęka… na dwie

czyli wspólna nieprawda PiS i PO o wojnie plemiennej Andrzej Duda przegrał zarówno w macierzystym Krakowie jak w...

Jak Piekarski na mękach, jak Trzaskowski w Poznaniu

Jeśli Rafał Trzaskowski pozostanie na drugim miejscu w sondażach, Andrzej Duda w tej kampanii nie musi już nic robić. Wystarczy, że ludzie posłuchają paplaniny jego konkurenta. Bo jak zagłosować na kogoś, kto nie potrafi nawet sensownie uzasadnić, dlaczego na prezydenta kandyduje.

Platformy oda do młodości

To powinna być dobra wiadomość dla warszawiaków: włodarz ich miasta walczy o prezydenturę kraju. Ale nie jest. Jeśli wygra, PiS wprowadzi w stolicy komisarza co oznacza zimną wojnę domową. Jednak nie takie jest dziś główne zmartwienie kandydata i jego promotorów: najpierw musi nadrobić stracony przez partię czas i dystans do opozycyjnych rywali: Władysława Kosiniak – Kamysza i Szymona Hołowni. Dopiero jak się uda, kandydat z Warszawy powalczy z prezydentem z Krakowa.

Taka piękna katastrofa

Odpowiedź na tak postawione pytanie okazuje się prosta: wszystkiego. Myśli przewodniej, pomysłu na Polskę – tę sprzed epidemii, obecną, która się z nią zmaga i przyszłą, której przyjdzie nadrabiać stracony czas.

Pokój wśród wojny czyli powrót PO-PiS

Polska polityka potrzebuje resetu ale nie takiego. PiS złożył projekt prawa wyborczego tożsamy z żądaniami opozycji. Bo z sondaży wynika, że Duda...