Tag: USA
I tak rozumieć trzeba Jałtę
W tym samym czasie, kiedy USA deklarują stanowcze poparcie dla napadniętej Ukrainy, doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych demokraty Joego Bidena do spraw bezpieczeństwa państwa, Jake Sullivan, konferował zakulisowo z szefem putinowskiej rady bezpieczeństwa Nikołajem Patruszewem oraz prezydenckim doradcą w kwestiach zagranicznych Jurijem Uszakowem. Poza obnażeniem dwulicowości Ameryki sam fakt rozmów niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Przeciekom o potajemnych kontaktach towarzyszą inne: o presji na ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ze strony USA, żeby zerwał z zasadą, że z agresorem nie prowadzi żadnych pertraktacji.
Od Gagarina do Putina
Strach jest złym doradcą, a Amerykanie nie wyzbyli się go wobec Rosji, wzbudzającej lęk od czasów pozyskania własnej bomby wodorowej i "szoku posputnikowego", kiedy to wystrzelenie w kosmos pierwszego sztucznego satelity Ziemi (1957 r.) a później premierowy załogowy lot Jurija Gagarina (1961 r.) wywołały w USA stres z powodu utraconej supremacji w świecie. Już po upadku ZSRR dołączył kolejny, może gorszy demon: naiwna nadzieja, że poradziecka Rosja zechce kopiować zachodnie rozwiązania ustrojowe. A ta co najwyżej wyciągała rękę po pieniądze z Ameryki i z Niemiec, niczego w zamian nie oferując.
Czy demokracja musi być bezradna
Pogląd Henry'ego Kissingera, nie tylko wieloletniego sternika amerykańskiej polityki zagranicznej, ale również laureata Pokojowej Nagrody Nobla (1973 r.), przyznanej mu za zakończenie brudnej wojny w Wietnamie, głoszący, że Ukraina dla dobra pokoju światowego powinna oddać Rosji sporą część terytorium - oceniony został nie jako wyraz mądrości politycznej, lecz ekscentryczny wybryk politycznego emeryta, czerpiącego przy tym korzyści z "lansu", gwarantowanego mu od dawna przez kremlowskie media i instytucje.
Bez efektu flagi
Dobitnie widać to na przykładzie środków europejskich na pokrycie chociaż części kosztów pomocy humanitarnej, jakiej polskie społeczeństwo, samorządy i organizacje charytatywne udzieliły 3,2 mln naszych gości zza wschodniej granicy.
Prezydent wyjechał, uchodźcy zostają
Joe Biden wygłosił w Warszawie wystąpienie godne przywódcy najpotężniejszego mocarstwa, uniknął jednak poważnych obietnic dotyczących finansowania pobytu ponad 2,3 mln uchodźców ukraińskich....
Jak Biden załatwił Putinowi sukcesję po Jelcynie za forsę od Clintona
To za rządów demokratów - dzisiaj pryncypialnie potępiających inwazję na Ukrainę - Stany Zjednoczone dwukrotnie wpompowały w Rosję ogromną pomoc finansową, bez żadnych warunków jej udzielenia. Pieniądze z USA pozwoliły Borysowi Jelcynowi na przygotowanie Władimira Putina do roli następcy w zamian za gwarancje osobistej nietykalności osoby i rodziny pierwszego prezydenta Rosji. Dlaczego warto teraz o tym wspominać? Bo mózgiem całej operacji, przeprowadzonej za prezydentury Billa Clintona pomimo sprzeciwu amerykańskiej opinii publicznej pozostawał ówczesny przewodniczący Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych a obecny prezydent USA Joe Biden...
Powiedzieli swoje a tam wciąż ludzie giną
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden nawet z telebimu nie chciał przemówić do polskich parlamentarzystów, chociaż ci ostatni - na wyrost, jak się okazało - z wyprzedzeniem pochwalili się, że najpotężniejszy polityk świata do nich się zwróci. Gdy się nie nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma - to potoczne powiedzenie pasuje do przebiegu popołudniowego zgromadzenia posłów i senatorów w 23. rocznicę przystąpienia Polski do NATO.
Jeźdźcy bez głowy
Władimir Putin wykorzystuje brak przywództwa w świecie. Pół wieku temu wszystkich w ryzach trzymała globalna równowaga strachu między dwoma atomowymi supermocarstwami. Przed ćwiercwieczem rządził pogodny proamerykański triumfalizm "końca historii", któremu kres położył upadek obu wieżowców World Trade Center. Teraz rosyjski prezydent zaatakował Ukrainę, gdy rejterada Amerykanów z Afganistanu skompromitowała republikanów, którzy decyzję podjęli i demokratów, co ją wprowadzili w życie. Niemcy są świeżo po wyborach parlamantarnych, Francja przed prezydenckimi. Chiny znały wcześniej plany inwazji, wymogły tylko na Putinie zmianę jej daty, by nie zepsuła im zimowych igrzysk.
Druga dama, bon moty i kryzys humanitarny
Wizyta w Polsce wiceprezydent USA Kamali Harris pozostawi rozczarowanie. Do powagi najpoważniejszego od czasów tuż powojennych kryzysu humanitarnego nie pasuje wymiana zgrabnych nawet bon motów z jej polskim odpowiednikiem Andrzejem Dudą. Jasnych deklaracji nie usłyszeliśmy. Pół biedy, że my: uchodźcy na dworcowych monitorach też nie.
Czy Polska jest w stanie wojny z Rosją?
Niektórzy polscy politycy są zachwyceni tym, że jeszcze nigdy w tak krótkim czasie w Polsce swoich wizyt nie składali najważniejsi zachodni politycy. A wszystko to ma między innymi związek z pomysłem przekazania Ukrainie myśliwców MIG-29 przez Polskę, w zamian za co mielibyśmy dostać amerykańskie myśliwce F-16, o co prosi czy wręcz czego żąda prezydent Ukrainy. Dzisiaj brytyjski minister obrony Ben Wallace zapewnił, że Wielka Brytania poprze Polskę, jeśli ta zdecyduje się je dostarczyć Ukrainie. Ostrzegł jednak, że może to mieć dla Polski bezpośrednie konsekwencje, gdyż może nas narazić na bezpośrednią linię ognia ze strony Rosji, i że Polska musi ocenić to ryzyko. ,,To faktycznie duża odpowiedzialność ze strony prezydenta polski i ministra obrony.” Zapewnił jednocześnie, że Wielka Brytania będzie chronić Polkę.








