Tag: Zbigniew Ziobro

Herold. Dlaczego Terlecki pozbyłby się koalicjantów

Terlecki stwierdził, że gdyby to od niego zależało - w ogóle by się koalicjantów pozbył. W najmniejszej mierze adresowane jest to do Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry oraz Porozumienia Jarosława Gowina. W większym stopniu - do opozycji, która wie, że PiS pozostaje lepiej od niej przygotowany do wyborów przed terminem. W znacznym wreszcie - do masy poselskiej i aparatu partyjnego. Oto twardy lider - chciałoby się powiedzieć. Drugi dziś po Kaczyńskim w hierarchii pisowskiej wicemarszałek Sejmu pokazuje, że słabnięcie prezesa nie oznacza poluzowania dyscypliny. I że będzie komu jej przyplinować.

Po łapach czyli pedagogika Terleckiego

W trakcie bezpośredniego spotkania Jarosław Kaczyński zażądał od Zbigniewa Ziobry poparcia unijnego Funduszu Odbudowy jako warunku pozostania Solidarnej Polski w klubie PiS. Po tym jak ziobryści zagłosowali wraz z opozycją za tym, żeby wicepremier Piotr Gliński wytłumaczył się w Sejmie z wydatków na inny fundusz, rekompensujący instytucjom kultury straty z powodu pandemii - wicemarszałek i przewodniczący klubu Ryszard Terlecki zapowiedział, że dostaną za to "po łapkach".
video

Życzenia dla Ministra Sprawiedliwości

https://www.youtube.com/watch?v=q4_Rv-NEUoI&feature=youtu.be

Nad czym nie panuje Kaczyński

Prezes partii rządzącej zamiast sposobu na powstrzymanie pandemii zafundował znękanym rodakom psychodramę, która każe powątpiewać, czy nadaje się jeszcze do rządzenia państwem. Jednak Jarosław Kaczyński na poziomie politycznej techniki radzi sobie zarówno ze swoimi jak z opozycją: dopiero co stłumił wewnętrzny rokosz a na polityce sprzeciwiania się powiązaniu unijnych dotacji z praworządnością zyskuje punkty w badaniach, bo Polacy nie znoszą, gdy zagranica się wtrąca.

Pola walki Kaczyńskiego

Jarosławowi Kaczyńskiemu właśnie rozpada się klub, to efekt fatalnego forsowania "piątki", która miała chronić zwierzęta a zbulwersowała tylko polską wieś. jednak kolejne pole konfrontacji lider wybrał lepiej: aż 57 proc Polaków sprzeciwia się powiązaniu rozdziału środków z budżetu Unii Europejskiej oraz przeznaczonych na odbudowę po pandemii z przestrzeganiem praworządności w krajach członkowskich. W żadnej innej kwestii PiS nie może liczyć na podobne poparcie opinii publicznej dla swojego stanowiska. Tak przynajmniej wynika z sondażu United Surveys.

Ziobro ucieka… do przodu

Zbigniew Ziobro od poniedziałkowego poranka grzmi na Unię Europejską i jej plan powiązania wypłat z funduszy budżetowych z kontrolą praworządności, ale problem ma inny. Jego "złoci chłopcy" namotali kolejną aferę.

Katon i dżoker, po prostu: Zbigniew Ziobro

W twardej parlamentarnej grze obronił posadę, chociaż nie pozycję. Zbigniew Ziobro w rządzie pozostaje, ale jako rozsadnik przyszłego sporu. Wydaje się typem polityka postdemokratycznego, co z opozycją nie zawrze sojuszu ani nie wystartuje z własnym ugrupowaniem. Nawet jego ksywa Katon nie kojarzy się z systemem przedstawicielskim lecz z nieustępliwością i mściwością.

Z dużej chmury mały deszcz

czyli cała nędza rekonstrukcji To raczej nie będzie rząd zgody narodowej, skoro ministrem rolnictwa został Grzegorz Puda, który...

Czterech facetów po przejściach

Umowy, której podpisali, nawet nie ujawniono. Wiadomo, że zawiera podział pieniędzy z subwencji czyli z podatków od obywateli: kanapowi koalicjanci PiS, Porozumienie Jarosława Gowina oraz Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry dostaną po 2 mln zł rocznie.

Porozumienie ponad problemami

Po tygodniu absorbowania opinii publicznej swoimi sporami wewnętrznymi rządzący ogłosili porozumienie. Przetargi temu towarzyszące odwracały tylko uwagę od powszechnych kłopotów. Pandemia zbiera rekordowe żniwo, trwa spór z rolnikami, zaczyna się gotowość protestacyjna w zbrojeniówce, z górnikami władza się dogadała, ale nie wiemy, czy zgoda przetrwa, bo musi ją potwierdzić Komisja Europejska.