Mediów szpital na peryferiach

0
33

Niewiele dowiedzieliśmy się z mediów o stanie zdrowia Jarosława Gowina, więcej za to o ich poziomie.

Gdy zajmowano się kondycją Joego Bidena w wieku 78 lat obejmującego urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych pozostawało to uzasadnione, skoro co najmniej na cztery lata zyskuje dostęp do kodów wyrzutni atomowych. Podobnie – zachowując proporcje – nietrudno wykazać, że drzemka Jarosława Kaczyńskiego w trakcie konferencji prasowej ma prawo niepokoić zatroskanych o sytuację na granicach, za którą odpowiada wicepremier do spraw bezpieczeństwa. Jednak Jarosław Gowin w rządzie już nie zasiada, jako poseł pozostaje tylko szefem koła liczącego ledwie pięć osób. A gdy tylko rozeszła się wiadomość o jego hospitalizacji – media poczuły świeżą krew. Łatwiej rzucić się do gardła słabym, choćby z powodu choroby. Nie pomogło Gowinowi, że zawsze był dla dziennikarzy uprzejmy.  

– Rozmawiałem 15 minut temu z Jarosławem Gowinem – powiadomił mnie w piątek rzecznik koła Porozumienia (partii byłego wicepremiera) Jan Strzeżek. Pomimo najdzikszych i zatrącających o polityczny thriller wersji, krążących w przestrzeni medialnej, współpracownicy lidera nie zamierzają odchodzić od zasady, że poza lakonicznym komunikatem, jaki już został wygłoszony o pobycie w szpitalu – o swoim stanie zdrowia powie w przyszłości sam Jarosław Gowin, a na razie prywatność jego i rodziny warto uszanować.

Kłopot polega na tym, że nie respektują jej inni. Media okazują się wobec choroby bezlitosne. Sieciowe trolle jeszcze gorzej. Ale nie one uruchomiły całą kampanię.  

Jak powiadomił “Newsweek Polska”: “Były wicepremier znalazł się w szpitalu kilka dni temu. Jak dowiedział się nieoficjalnie “Newsweek”, chodzi o objawy depresji. Jego stan ma mieć związek z ciągłymi, skoordynowanymi, trwającymi od wielu miesięcy atakami na Gowina (..)
– W czasie zeszłotygodniowego posiedzenia Sejmu zauważyliśmy, że zachowuje się inaczej. Jak nie on. Przekonaliśmy go, żeby zgłosił się do szpitala. To lekarze zdecydowali, że powinien zostać – mówią współpracownicy Jarosława Gowina. (..)
Kiedy Porozumienie nie było jeszcze w rządzie, już zaczęły pojawiać się informacje, że koalicjanci zbierają na niego “haki”. Sprawdzano nie tylko jego, ale także jego rodzinę. W Porozumieniu słychać było nawet, że pilnowano, co pisze w internecie” [1]. Wszystko to pisze “Newsweek”, którego redaktor naczelny Tomasz Lis miał nie tak dawno poważną zapaść zdrowotną. Apelowano wtedy o poszanowanie jego prywatności. Jeśli jednak sprawę przybliżać w języku, jakiego jego podwładni używają dla opisu perturbacji zdrowotnych byłego wicepremiera, to można to przedstawić tak, że Lisa pokonała zła energia wynikająca z zawiedzionych aspiracji zawodowych i ujawniająca się uprzednio słabo kontrolowanymi napadami słownej agresji: pamiętamy z sieci nagrania jego wulgarnych peror pod adresem podwładnych.

Inni wersję podwładnych Lisa tylko powtarzają, jak “Wprost” a ściślej to, co z niego w internecie pozostało [2].

Jeszcze inni – korygują i dodatkowo wyostrzają, jak Interia: “Chociaż “Newsweek” pisze o depresji, Interii przekazano informację o załamaniu nerwowym. Współpracownicy Jarosława Gowina zorientowali się, że jest coś nie tak we wtorek w ubiegłym tygodniu. – Najpierw nie przyszedł rano na proceduralne głosowania. Był cały blady. Później zaczął kreślić zupełnie nierealne scenariusze. Zupełnie jakbyś rozmawiał z kim innym – mówi Interii jeden z polityków Porozumienia. – Początkowo myśleliśmy, że to nic takiego, ale zaczął brnąć i brnąć. Słuchanie i obserwowanie go było jakimś koszmarem. Nie ma o czym mówić. Przemawiała przez niego choroba” [3].

Paradoks polega na tym, że chociaż Jarosław Gowin w imię troski o zdrowie Polaków półtora roku temu storpedował w środku pandemii projekt przeprowadzenia “kopertowych” wyborów prezydenckich za pośrednictwem Poczty Polskiej – odbyły się w późniejszym terminie i w sposób tradycyjny, bo w komisjach z urnami – to teraz on sam nie może liczyć na zachowanie standardów, gdy o jego własnym zdrowiu mowa. Zostało całkiem zinstrumentalizowane: dla jednych Gowin pozostaje ofiarą zaszczuwania go przez PiS. Zaś dla zwolenników partii rządzącej egzemplifikacją poglądu, że kto się jej sprzeciwia, z tego psychiką coś musi być nie tak: podobnie głoszono w ZSRR w latach 70.       

Gdyby podobną dociekliwość media głównego nurtu objawiły w kwestii okoliczności bulwersującej “pięćdziesiątki”  jednego z pisowskich dziennikarzy i próbowały się dowiedzieć, jakie to sprawy skrywane przed wyborcami politycy PiS i PO załatwili tam przy kielichu – miałyby lepszą reputację. Nie postarały się też wyjaśnić przyczyn zdumiewającej pobłażliwości, jaką niby niezależna telewizja TVN okazała Krzysztofowi Skórzyńskiemu, który za podpowiadanie po godzinach pisowskiemu szefowi Kancelarii Premiera Michałowi Dworczykowi przesunięty został karnie do relacjonowania skoków narciarskich. Bez wątpienia to sprawy silniej zajmujące uwagę opinii publicznej, niż szczegóły stanu zdrowia byłego już wicepremiera. Jarosławowi Gowinowi życzyć warto powrotu do pełni sił. Zaś mediom głównego nurtu… produkcji takich, które da się czytać bez ryzyka popadnięcia w depresję. 

[1] Dominika Długosz. Jarosław Gowin trafił do szpitala. Newsweek.pl z 24 listopada 2021
[2] Jarosław Gowin trafił do szpitala. Co dolega politykowi? Wprost.pl z 24 listopada 2021
[3] Jakub Szczepański. Jarosław Gowin w szpitalu. “Słuchanie go było jakimś koszmarem”. Interia.pl z 24 listopada 2021

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 3

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here