Oświadczenie w związku ze zrzeczeniem się pełnienia urzędu

1
84

Profesor prawa Jan Majchrowski złożył rezygnację z członkostwa w Sądzie Najwyższym. Mam zaszczyt przyjaźnić się z Janem od czasów uzyskania przez Polskę niepodległości. Jest on przykładem prawnika i urzędnika, który wie, czym jest obowiązek wobec Ojczyzny, uczciwość wobec ludzi i zgoda z własnym sumieniem. Jego dzisiejsza decyzja to protest, który nie tylko prawnikom powinien dać do myślenia. Janie, jestem z Tobą!
Dariusz Maciej Grabowski
         

Zgodnie z art. 36 § 1 pkt 2 ustawy o Sądzie Najwyższym, z dniem dzisiejszym zrzekłem się pełnienia urzędu na stanowisku Sędziego Sądu Najwyższego, o czym jednocześnie, zgodnie z art. 36  § 2 tejże ustawy, poinformowałem Pana Prezydenta za pośrednictwem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

           Niniejsza moja rezygnacja jest już ostatnią pozostającą w mojej dyspozycji formą protestu przeciwko naruszaniu w samym Sądzie Najwyższym obowiązującego polskiego prawa, polskiej Konstytucji, orzecznictwa polskiego Trybunału Konstytucyjnego i faktycznemu uleganiu przez kierownictwo Sądu Najwyższego i Izby Dyscyplinarnej SN bezprawnym naciskom podmiotów zewnętrznych podważającym suwerenność Państwa Polskiego, w tym przede wszystkim Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Bez echa pozostało przygotowane przeze mnie oświadczenie z  dnia 21 maja 2021 r. w sprawie obrony suwerenności (które poparło zaledwie pięciu sędziów Izby Dyscyplinarnej). Żadnego skutku nie przyniosło moje oświadczenie z 3 września 2021 r. stanowiące protest przeciwko uniemożliwieniu mi wykonywania w pełni moich obowiązków sędziowskich tj. orzekania w dyscyplinarnych sprawach sędziowskich i przeciwko niewykonywaniu w samym Sądzie Najwyższym określonego orzecznictwa Izby Dyscyplinarnej SN. Oświadczyłem wówczas, że jeśli nie mogę sądzić sędziów, do czego zostałem powołany przez Prezydenta RP, nie powinienem sądzić nikogo i powstrzymałem się od orzekania. Wskazywałem na to, iż uniemożliwia mi się dokończenie sprawy dyscyplinarnej sędziego R.W., obwinionego o kradzież, który nadal jest sędzią i pobiera część uposażenia. Wskazywałem na bezprawie polegające na tym, iż zawieszony mocą uchwały Izby Dyscyplinarnej sędzia SN J.I. , któremu Instytut Pamięci Narodowej chce postawić zarzut zbrodni komunistycznej, nadal orzeka w Sądzie Najwyższym, bez żadnej przeszkody ze strony kierownictwa SN. W tej sprawie złożyłem następnie do Prokuratury Krajowej odpowiednie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, choć nie do moich obowiązków to należało.

         Muszę z goryczą stwierdzić, że moje dotychczasowe działania, by się temu wszystkiemu przeciwstawić, nie przyniosły żadnego skutku. Sprawa dyscyplinarna sędziego R.W., którą wyznaczyłem do rozpoznania mimo stanowiska TSUE i pisemnych „sugestii” bym tego nie robił, została zdjęta wbrew mej woli z wokandy, a moje zarządzenia w tym zakresie – na ustne (lecz udokumentowane) polecenia określonych osób – nie zostały wykonane do tej pory. Zawieszony sędzia SN J.I. orzeka nadal i wbrew uchwale Izby Dyscyplinarnej SN otrzymuje całość wynagrodzenia. Akta dyscyplinarnych spraw sędziowskich są nadal „aresztowane” w prezesowskich gabinetach SN na mocy wewnętrznych zarządzeń i nie nadaje się im żadnego biegu, co czyni sędziów w Polsce de facto bezkarnymi w zakresie spraw dyscyplinarnych. To tylko część z narosłej góry nieprawidłowości, za którą odpowiadają konkretni ludzie.

          Pozostają wciąż niespełnione nadzieje tysięcy Polaków na sprawne i uczciwe sądownictwo, czemu służyć miało także działanie Izby Dyscyplinarnej SN wobec sędziów, by nigdy już nie stanowi oni nietykalnej „kasty”. Nie mogę udawać, że wszystko jest w porządku i zadowalać się sprawowaniem bezprawnie limitowanej jurysdykcji. Jedyne, co w tej sytuacji pozostaje mi, to rezygnacja z urzędu – jako ostatnia możliwa forma protestu – co czynię po bardzo głębokim namyśle, w zgodzie z własnym sumieniem.

Jan Majchrowski

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 4.6 / 5. ilość głosów 5

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

1 KOMENTARZ

  1. Ta demonstracja niczemu nie służy. Na szczęście Pan Sędzia ma jeszcze trzy miesiące na zmianę swojej decyzji, czego mu życzę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here