Pozorny zysk, rzeczywista strata

0
57


Samorządowcy o Polskim Ładzie 

Połowa gmin, powiatów i województw po wprowadzeniu Polskiego Ładu rządu Mateusza Morawieckiego będzie zmuszona do oszczędności, żeby dopiąć budżet – ostrzegali samorządowcy podczas panelu w siedzibie Mazowieckiej Wspólnoty.

Realna możliwość pomocy przedsiębiorcom ze strony samorządu terytorialnego skurczy się do zachęt, by współpracowali albo organizowania spotkań i szkoleń. Burmistrzowie ani wójtowie nie są w stanie obniżać opłat targowych ani czynszu za lokale gastronomiczne, bo chociaż w pandemii prawo na to pozwala, już ich na to nie stać. 

Samorządy tracą instrumenty wspierania przedsiębiorców – zauważył prezydent dolnośląskiego Lubina Robert Raczyński. Ekspert Marek Woch wykazywał, że po zmianach zawartych w Polskim Ładzie fryzjerka czy hydraulik nie będą mogli się już rozliczać w oparciu o kartę podatkową: stracą na tym do 50 proc. Program rządu Mateusza Morawieckiego, zamiast uprościć mechanizmy, jeszcze dodatkowo je komplikuje. Akurat w czwartek, kiedy odbyła się organizowana przez Mazowiecką Wspólnotę Samorządową debata lokalnych włodarzy w sprawie zmian, jakie Polski Ład niesie dla ich współpracy z przedsiębiorcami – pojawiła się nieoficjalna informacja, że władza jednak się wycofa z planowanej podwyżki składki zdrowotnej do 9 proc. Potwierdzenia jednak brakuje.

Jak w tej sytuacji przedsiębiorcy mają pisać biznesplany a samorządowcy doradzać im, który wariant wybrać? Na niepewność przyjmowanych rozwiązań, brak stabilności prawa oraz jego przewidywalności wskazywali gospodarze małych ojczyzn skupieni w ruchu Bezpartyjnych Samorządowców. Zawartych w Polskim Ładzie regulacji ekipa Mateusza Morawieckiego nie konsultowała ani z nimi ani z przedsiębiorcami. Jedni ani drudzy nie wiedzą też, co przybrało kształt ostateczny, a ile jeszcze się zmieni.   

Zajmująco o działaniach władz Zgierza, położonego koło Łodzi, opowiadał jego wiceprezydent Bohdan Bączek. To średniej wielkości miasto z sukcesem pozyskiwało środki z funduszu norweskiego i unijne. Z ich pomocą zbudowano obiekty sportowe i rewitalizowano kamienice. Zgierscy gospodarze zamierzają dalej aplikować o pomoc zagraniczną, ale wciąż nie znają warunków, w jakich w kraju przyjdzie im z niej korzystać. To nie jedyny paradoks. 

Wiceprezydent Zgierza ubolewał, że wobec braku środków będzie mógł pomóc przedsiębiorcom tylko poprzez zachęcanie ich do zgodnego działania czy organizowanie szkoleń ale nie wspieranie konkretnych przedsięwzięć. Dla biznesu jednak dobre słowo i know how to za mało. 

Jak przypomniał Grzegorz Kubalski z powiatu legionowskiego, samorząd stanowi fundament funkcjonowania społeczeństwa. To wspólnota powołana po to, żeby zaspokajać zbiorowe potrzeby, dostarczać usług publicznych, co ma również walor solidarnościowy.

Jakość tych usług jednak się pogorszy, gdy w wyniku niekorzystnych zmian w podatkach, chociaż nie tylko w nich, pieniędzy do dyspozycji będzie coraz mniej. Przywódca Bezpartyjnych Samorządowców Raczyński przestrzega, że być może przyjdzie zamknąć nawet co czwarty żłobek czy przedszkole. Samorządy tracą samodzielność wydatkową, władza centralna może je uzależniać od siebie, nawet oferując dotacje nie na niezbędne cele, lecz na strzelnicę w każdym powiecie. 

– Polski Ład to program pozornych zysków przy rzeczywistych stratach – uznaje Kubalski, zarazem wicedyrektor biura Związku Powiatów Polskich. 

Niektóre promowane przez Polski Ład zachowania, jak prowokacja konsumencka – kiedy to kontroler, udając kupującego, represjonuje potem sprzedawcę za brak paragonu – szkodzą zwyczajnym kontaktom międzyludzkim. Dostrzegają to zarówno samorządowcy jak komentujący ich panel internauci. Gospodarze małych ojczyzn niepokoją się już o finansowanie szkolnictwa i bieżących działań. Tymczasem władza propaguje rozdawnictwo społeczne. 

– Jeśli ktoś wam mówi, że coś daje za darmo, wiedzcie, że to nieprawda – przestrzegł śledzących debatę internautów Bohdan Bączek ze Zgierza. W opinii eksperta Marka Wocha rządowe rozwiązania naruszają zasadę pomocniczości, wedle której lokalna społeczność organizuje się sama w oparciu o prawo a tylko tam, gdzie to niezbędne, dla realizacji konkretnych zadań wkracza wyższego szczebla władza. Obecna logika niweczy kalkulacje, na których opiera się każda działalność biznesowa. Ale też samorządowe budżety.

Burmistrz Lubina Raczyński ujął obecną niepewność w formułę paradoksalnych pytań: czy ma powiedzieć nauczycielowi, że gdy obiecywał mu podwyżkę, to żartował? Albo zamiast zapowiedzianych dodatkowych 500 zł dać mu dwadzieścia?

Jak wynika z prezentowanych przez Grzegorza Kubalskiego wyliczeń, opartych zresztą na danych pochodzących z Ministerstwa Finansów – na Polskim Ładzie samorządy stracą przez dziesięć lat 144 mld zł. Za to prezydent Lublina Raczyński dostrzegł jeden dobry skutek rządowego planu: za jego sprawą samorządowcy i przedsiębiorcy zaczęli ze sobą rozmawiać tak często, jak nigdy dotąd.  

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 2

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here