Tag: Donald Tusk

Czego nie powiedział Donald Tusk

Premier w wywiadzie, jaki dla TVP przeprowadziła z nim Justyna Dobrosz-Oracz, złożył ważką deklarację: nie wystartuje w wyborach prezydenckich. Zarazem nie przesądził, chociaż miał niepowtarzalną po temu okazję, kto zostanie w nich kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Chociaż nazwisko Rafała Trzaskowskiego nie raz w tej rozmowie padało.

Rząd Tuska i Siemoniaka

Zmiany ministrów, dokonane przez Donalda Tuska nie szokują ani nie niosą za sobą żadnego nowego otwarcia. Spory zakres władzy zyska Tomasz Siemoniak, który nie oddając funkcji koordynatora służb zostaje również ministrem spraw wewnętrznych. Premierowi stwarza to spory komfort, bo palatyn - jeśli użyć określenia z czasów państwa Piastów - może go zastępować w codziennej pracy, ale nie nadaje się na następcę. Nie ten format po prostu. Podobna logika zemściła się już raz na Tusku, kiedy obejmując prezydenturę Zjednoczonej Europy zostawił premierostwo Ewie Kopacz, co przyczyniło się do utraty władzy przez Platformę i powrotu Prawa i Sprawiedliwości do rządów.

Nowe przywództwo i efekt obcości

Dla milionów widzów trzech głównych stacji telewizyjnych w Polsce, którzy mieli okazję obejrzeć pierwszy powyborczy wywiad Donalda Tuska zapewne to jak mówił, okazuje się dalece ważniejsze od tego, co powiedział. Rządowym planistom radziłbym tego efektu nie lekceważyć.

Tusk prze do wyborów przed terminem

Zatrzymanie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przez policjantów, ich byłych podwładnych, w Pałacu Prezydenckim, akurat kiedy stamtąd wyjechał na spotkanie ze Swietłaną Cichonauską do Belwederu jego gospodarz Andrzej Duda, jasno pokazuje intencje Donalda Tuska. Premier ocenił, że nie da się prezydentowi szantażować wyborami przed terminem i sam zmierza w tym kierunku, żeby się odbyły. 

Pierwszy tydzień Tuska

Rząd Donalda Tuska ma za sobą pierwszy tydzień działania. Bo powiedzieć, że pracy - to jednak komplement na wyrost. Chwali się natomiast to, że premier nie uląkł się nawet złowrogiej symboliki 13 grudnia, złośliwie wybranej przez pisowskiego prezydenta Andrzeja Dudę na datę zaprzysiężenia nowej władzy. Tusk słusznie uznał, że tej daty wstydzić się powinien raczej Jarosław Kaczyński, bo wtedy spał do południa, a nie on, wówczas studenciak i młody asystent na uczelni, dzielnie wspomagający kolejne strajki w Stoczni Gdańskiej. 

Gambit Tuska, sukces Hołowni

Donald Tusk, za sprawą jednej tylko rozmowy z Krzysztofem Bosakiem, poświęcając też jedno stanowisko wicemarszałka Sejmu, rozszerzył - na razie nieformalnie -...

Misja Tuska

Wskazanie przez liderów trzech partii opozycyjnych Donalda Tuska jako kandydata na premiera nie zmienia znacząco jego sytuacji. Misja Tuska, który tę funkcję już ma w życiorysie,  powiedzie się bowiem, gdy niedawny prezydent Zjednoczonej Europy doprowadzi do oddania władzy przez PiS i przejęcia jej przez nową większość, do czego powściągnięcie osobistych ambicji może się okazać niezbędne. Wspólna deklaracja Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy to dopiero początek.

Dokąd dojdzie ten marsz

Odpowiedź na tytułowe pytanie nie powinna być trudna - do ronda Zgrupowania AK "Radosław", jak przewidują oficjalne zapowiedzi dotyczące trasy. Ale również to powinno skłaniać do refleksji.

TVP? Zaorać a potem się pomyśli

Na konferencję Donalda Tuska - który zresztą w gmachu Sejmu jest gościem a nie parlamentarzystą - ochroniarz wynajęty przez Koalicję Obywatelską nie wpuścił operatora Jerzego Ernsta, przed laty rannego w Iraku w tym samym zamachu, w którym zginął red. Waldemar Milewicz. Jeden z najbardziej cenionych artystów sztuki telewizyjnej a przy tym kryształowy człowiek nie mógł filmować przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, bo pracuje dla reżimowej TVP Info. 

Thriller w odcinkach

Najpierw dowiedzieliśmy się, że nagrania polityków rządzącej wtedy PO z restauracji "Sowa i Przyjaciele" handlarz węgla Marek Falenta przekazał Rosjanom w odległym Kemerowie w Kuzbasie, wychodząc w tym celu z zakrapianej imprezy w hotelowej łaźni. W drugim odcinku okazało się, że syn b. premiera Donalda Tuska, Michał przyjąć miał łapówkę w wysokości 600 tys euro, wręczoną w reklamowej torbie marketu Biedronka, w zamian za przychylność ówczesnej władzy dla importowych węglowych interesów. Co ciekawsze, w obu wypadkach źródłem wiedzy jest ten sam człowiek, współpracownik Falenty, Marcin W.