Tag: PZPN

Jednak polska myśl szkoleniowa

Czesław Michniewicz zawstydził krytyków i malkontentów, w błyskawicznym tempie montując ekipę, która nie tylko awansowała do finałów Mistrzostw Świata w Katarze (dla...

Cztery dni z życia Czesława Michniewicza

Wybór polskiego trenera zamiast zachodniego celebryty to dobry znak.  Czesław Michniewicz staje przed niezmiernie trudnym zadaniem. Nie ma bowiem...

Burza w szklance wody

 ,,To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, niezgodne z wcześniejszymi deklaracjami trenera, dlatego stanowczo odmówiłem” - oburzał się prezes PZPN Cezary Kulesza. Jeszcze dosadniej wyraził się były prezes związku piłki nożnej Michał Listkiewicz: ,,Czuję się oszukany, poniżony i wyru***ny. To wstyd, że daliśmy się nabrać sprzedawcy świecidełek”.  

Porzucona reprezentacja

Portugalski trener w ogóle nie powinien zostać na tę funkcję powołany, zaś jego porażki - tak sportowe jak moralne - już dwa razy powinny skłonić Polski Związek Piłki Nożnej do jego zwolnienia.

Wszystkie kanty polskiej piłki

Na stulecie polskiego futbolu najlepszy zawodnik Robert Lewandowski nie chce grać w reprezentacji. Zaś kibole aktualnego mistrza kraju Legii Warszawa poniewierają własnymi zawodnikami, przy czym klub, policja, a nawet sami poszkodowani czynią wiele, by proceder zatuszować. Groźby spotykają też graczy Wisły Kraków, którą niedawno pięknie uratował przed upadkiem młody i ideowy biznesmen Jarosław Królewski. Pod względem liczby afer polska piłka nożna porównywalna jest wyłącznie ze stacją telewizyjną TVN.

Brzęczek zrobił swoje, Brzęczek może odejść

Jerzy Brzęczek stracił funkcję selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski, chociaż przedtem zrealizował jedyny cel sportowy, który mu stawiano: awansu do finałów Euro. Wiadomo, jak wpłynie to na grę Polski w tym właśnie zbliżającym się turnieju, oraz rozpoczynających się niebawem eliminacjach piłkarskich Mistrzostw Świata, gdzie rywalem pozostaje Anglia, przez Polaków wyrzucona za burtę tylko raz, gdy za kadencji Kazimierza Górskiego po wygranej w Chorzowie zanotowaliśmy zwycięski remis na Wembley (1973 r.), po którym Jana Tomaszewskiego nazwano "człowiekiem, który zatrzymał Anglię".