Tag: Wincenty Witos

Premier z 1920, wójt Wierzchosławic

Za pierwszym razem wyglądało to tak, jak ujął po latach prof. Andrzej Paczkowski: "(..) na podtarnowskiej wsi rozegrała się scena (złośliwi twierdzili, że inspirowana) jak w antycznym dramacie: do pracującego na własnym polu polskiego Cincinnatusa zameldował się przybyły z Warszawy oficer. W kilka godzin po przyjeździe do stolicy śmiertelnie zagrożonego państwa Witos uzgodnił skład gabinetu i 24 lipca [1920 - przyp. ŁP] Naczelnik Państwa wystawił nominacje. Rząd poparły wszystkie kluby poselskie i zyskał on nazwę Rządu Obrony Narodowej (..)" [1]. Naczelnikiem tym pozostawał oczywiście Piłsudski. Zaś jeszcze przed wiktorią warszawską, bo 13 sierpnia 1920 r. w Poznaniu gdzie dominowały nastroje wobec głównego twórcy polskiej niepodległości krytyczne, premier Wincenty Witos oznajmił jasno: "Obozy i stronnictwa muszą istnieć, ale nie czas, aby stronnictwa myślały o swoich programach, zapominając o interesach Polski" [2]. Już po odwróceniu losów wojny zapewniał, przemawiając z balkonu w Tarnowie 23 sierpnia: "Rząd nie chce być despotyczny, jest i będzie rządem demokratycznym (..). Krew przelana w walkach z bolszewickim najazdem cementuje trwałość i jedność państwa. Przeżywamy chwile wielkie. Na czele rządu postawiono chłopa, przez co stwierdzono, że państwo opiera się na ludzie" [3]. Przy czym nie tylko wojna go interesowała, skoro jak podkreśla autorka biografii Małgorzata Olejniczak, Wincenty Witos "wyraźnie ożywiał się podczas rozmów o sytuacji na wsi, prowadzonych z chłopami (..). Wyczulony był na każde wspomnienie o krzywdach, stronniczości administracji, dworu czy plebanii. Swoją postawą wzbudzał szacunek" [4].         

Premier ostatniej szansy, symbol losu II RP

W dniu 148 urodzin Wincentego Witosa  Premierem został w chwili dla Polski jak żadna przedtem krytycznej w 1920 roku....

Była Polska… od jedenastego

Wspólna niepodległość  W listopadzie 1918 r. czołowi polscy przywódcy nie proklamowali żadnego porozumienia ponad podziałami, za to bez maskowania...

Wspólne Dwudziestolecie

Ludowcy zabiegają o pełną rehabilitację Witosa. Dwudziestolecie międzywojennej niepodległości obfituje zarówno w budujące przykłady (odparcie inwazji bolszewickiej, budowa Gdyni i COP) jak w epizody wstydliwe (zabójstwo Narutowicza, proces brzeski, w którym skazano Witosa i Bereza Kartuska).