Tag: Władimir Putin

Jak Biden załatwił Putinowi sukcesję po Jelcynie za forsę od Clintona

To za rządów demokratów - dzisiaj pryncypialnie potępiających inwazję na Ukrainę - Stany Zjednoczone dwukrotnie wpompowały w Rosję ogromną pomoc finansową, bez żadnych warunków jej udzielenia. Pieniądze z USA pozwoliły Borysowi Jelcynowi na przygotowanie Władimira Putina do roli następcy w zamian za gwarancje osobistej nietykalności osoby i rodziny pierwszego prezydenta Rosji. Dlaczego warto teraz o tym wspominać? Bo mózgiem całej operacji, przeprowadzonej za prezydentury Billa Clintona pomimo sprzeciwu amerykańskiej opinii publicznej pozostawał ówczesny przewodniczący Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych a obecny prezydent USA Joe Biden...  

Rosja bez Putina

W dniach gorącej inwazji na Ukrainę Władimir Putin nie zaniedbał wysłania Michaiłowi Gorbaczowowi życzeń z okazji 91 urodzin ostatniego przywódcy ZSRR. To symboliczne, że zamykający galerię dawnych sekretarzy generalnych polityk, pomimo nawału dramatycznych wydarzeń, dostaje laurkę od przecież nawet nie bezpośredniego następcy u steru państwa, który jednak rozpad Związku Radzieckiego uznaje za najpoważniejszą katastrofę geopolityczną. A przy tym próbuje skutki tego faktu odwrócić.  

Putin, Giedroyc i Kisielewski

Zbankrutowała całkiem koncepcja federacyjna, co uznać musiał sam Piłsudski, podpisując pokojowy Traktat Ryski (1921 r.). Przyczyny fiaska wykazuje prof. Witold Modzelewski w eseju "Polska - Rosja. Rok 1919 - refleksje na minione stulecie": "Budzące się do życia lub wręcz wykreowane elity polityczne Ukraińców, Litwinów i Białorusinów odrzuciły związki z Polską. Więcej, budowały swoją tożsamość na wrogości wobec Polski, a przyszłość widziały jedynie poza strukturami państwa z udziałem Polski. Wtedy zakończyła swoją historię tzw. idea federacyjna, będąca przecież zaprzeczeniem "niepodległości Polski" (albo samodzielny byt państwowy albo niesuwerenny członek federacji, której władze mają nadrzędny charakter). I tak już pozostało do dziś, mimo krótkiego, bo tylko dwudziestoletniego, przyłączenia części ziem byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego do Polski, które później utraciliśmy na zawsze" [2].         

Kłopoty wuja Sama

Amerykańską rejteradę z Afganistanu, największą taką porażkę od czasów Wietnamu, przeprowadził obecny demokratyczny prezydent USA Joe Biden, a przygotował poprzedni, republikanin Donald Trump. Ponad pół wieku temu - chociaż jeszcze się wtedy nie znali - równie zgodnie wymigali się od służby wojskowej w wietnamskiej dżungli. Oczekiwanie, że teraz demokraci serio zabiorą się do karcenia Rosji za Ukrainę, a republikanie im w tym pomogą w Kongresie - to mrzonka. Armia USA dopiero co sromotnie uciekła z Afganistanu. Zaś w latach 90. to Joe Biden jako szef senackiej komisji spraw zagranicznych pomógł Billowi Clintonowi uratować władzę Borysa Jelcyna, zanim ten na swojego następcę w fotelu prezydenta Rosji wskazał Władimira Putina.