Wspólna droga lub dodawanie skrótów

0
40

Niech nas nie zwiodą sondaże, dziś pokazujące, że bez Trzeciej Drogi, nowego wspólnego komitetu PSL i partii Szymona Hołowni nie da się rządzić Polską. Przy ostrej kampanii może się to zmienić a dwubiegunowością polityki zainteresowane są nie tylko PiS i KO-Koalicja Obywatelska ale i główne media. Sposobem na zwiększenie poparcia dla nowych koalicjantów wydaje się tylko dołączenie – jeśli strawestować nazwę – trzeciej siły w tej drodze.  Spoza zamkniętego kręgu skrótowców politycznych, których ludzie mają dosyć.

Partnerem dla Polskiego Stronnictwa Ludowego mogliby stać się budujący polityczną reprezentację klasy średniej inicjatorzy ruchu społecznego na rzecz odrodzenia Powszechnego Samorządu Gospodarczego oraz Bezpartyjni Samorządowcy: najlepiej obie te siły razem.

W tym sensie doskonałym drogowskazem okazuje się nie tyle nazwa komitetu wyborczego Trzecia Droga, z całym szacunkiem dla jego założycieli niewiele wyborcom mówiąca, co raczej pojawiające się hasło: Wspólna Droga. Naprawdę nieważne, że to również nazwa ulicy na warszawskim Grochowie. Polacy wiedzą o co chodzi.

Nowa jakość to nie mit ale realny komponent, którego jak tlenu potrzebuje polska polityka. Tylko włączenie do niej środowisk dotychczas nieobecnych – chociaż zasłużonych dla wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy (przedsiębiorcy) oraz sprawnego zarządzania lokalnymi Małymi Ojczyznami (samorządowcy terytorialni) – poskutkuje możliwością skaptowania również nowych wyborców, którzy poprzednio do urn nie poszli, bo nie znajdowali dla siebie oferty. Nie wystarczy próba połączenia kręgu zwolenników PSL i Szymona Hołowni. Nawet jeśli efektownie brzmi hasło o koalicji najstarszej (ludowcy) z najmłodszą (Polska 2050) partią na scenie politycznej. A sondaże nastrajają optymistycznie budowniczych nowego porozumienia.

W badaniu United Surveys (12-14 maja 2023) PiS zyskuje 33 proc poparcia, Koalicja Obywatelska której główną siłą pozostaje Platforma – 24,5 proc, zaś sojusz Polski 2050 z PSL ma niemal 15 proc zwolenników. Do Sejmu weszłyby jeszcze Lewica (10 proc) i Konfederacja (9 proc). Zaś PiS nawet z Konfederacją uparcie ku temu sterującą za rządów Sławomira Mentzena nie byłoby w stanie rządu utworzyć. Razem mają raptem 217 mandatów na 460. Za mało. Natomiast koalicja Polski 2050 z PSL wprowadziłaby 71 posłów. Oznacza to powrót do sytuacji z lat 90 kiedy odpowiedź na pytanie:

– Kto będzie rządzić?

…brzmiała:

– Koalicjant PSL.

Nic nie jest jednak dane raz na zawsze i wiadomo, że Trzecia Droga znajdzie się teraz pod wzmożonym ostrzałem tak PiS i PO-KO jak głównych mediów, czego próbkę już mieliśmy. Uciec od ataków da się tylko do przodu.

Znamy też pozytywny przykład historyczny. Przed czterema laty tuż przed ciszą ustawowo obowiązującą i zakazującą publikacji wyników badań, “Gazeta Wyborcza” zamieściła sondaż dający PSL 4 proc. Publikacja miała nieść za sobą element samospełniającego się proroctwa: że ludowców po raz pierwszy w Sejmie zabraknie. W ostatniej chwili jednak okazało się, że wyborcy nagrodzili Polskie Stronnictwo Ludowe jako jedyną wtedy formację zdolną do przyciągania innych. Wzięcie na listy resztówki formacji Pawła Kukiza, chociaż pozbawionej już wtedy szerszego poparcia, okazało się opłacalne, bo umiarkowany elektorat ocenił, że ludowcy chociaż się starają. Porozumienie z przedsiębiorcami wprawdzie nie dało im “miejsc biorących” do Sejmu jak w swoim slangu określają je politycy, ale stanowiło z kolei sygnał, że PSL dba o zaplecze eksperckie. Wyborcy dali więc PSL premię za jedność i jedyną wśród partii politycznych próbę poszerzania przedwyborczej bazy. Wynik z sondaży został więcej niż podwojony, przy urnach poparcie dla PSL sięgnęło 9 proc. Uzyskanie w tym roku podobnego przebicia wobec badań opinii publicznej może dać ludowcom i Hołowni wraz z ich ewentualnymi partnerami społecznymi spoza domeny skrótowców politycznych pozycję… nawet lepszą niż druga. Ale do tego celu potrzeba drogi bardziej wspólnej, niż trzeciej, bo to ostatnie niewiele jeszcze dla wyborcy znaczy.    

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 6

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here