Nie tylko Rumunia walczy z hejtem ze Wschodu

0
70

Demokratyczny prezydent Rumunii Nicusor Dan tworzy wyspecjalizowaną agencję, mającą przeciwdziałać sterowanym ze Wschodu kampaniom dezinformacji w cyberprzestrzeni, w tym na portalach społecznościowych, ale także w mediach głównego nurtu. Nawet jeśli jej robocza nazwa: “agencja prawdy” brzmi dla nas fatalnie, bo kojarzy się ze znanym z “1984” George’a Orwella ministerstwem, kierunek wydaje się właściwy, a nawet wart naśladowania. Zwłaszcza, że podobne działania podjęły wcześniej, gdy tylko zaczęła się wojna w Ukrainie, najstabilniejsze w Europie demokracje: francuska i szwedzka. 

Wprawdzie słowo hejt, o czym wie każde inteligentne dziecko, jest angielskiego pochodzenia, ale praktyki, jakie ono opisuje, do perfekcji doprowadzili propagandyści w służbie kolejnych imperializmów kremlowskich: w latach 20. 30. i 50. ub. wieku oddziałujących pochlebstwami na przedstawicieli elit wolnego świata, wcześniej przez samego Włodzimierza I. Lenina nazwanych pożytecznymi idiotami, w latach 80. zaś na działaczy ruchów pokojowych Zachodu, a konkretnie takich, którym przeszkadzały amerykańskie Pershingi, ale już nie podobnie śmiercionośne radzieckie rakiety SS-20. Przez ćwierćwiecze rządów Władimira Putina, nawet jeśli informatycy z położonego przy moskiewskiej obwodnicy MKAD Skolkowa ustępują umiejętnościami kolegom po fachu z kalifornijskiej Doliny Krzemowej, w psychologicznej wojnie hybrydowej w cyberprzestrzeni ci pierwsi uzyskali wyraźną przewagę. 

To Rosja wpływała przez Internet na wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych, a nie odwrotnie, wydatnie przyczyniając się do obu zwycięstw Donalda Trumpa (w 2016 i 2024 r.). Co jeśli zważyć na talenty radzieckich jeszcze uczonych ze ścisłych branż, sukcesy szachistów ZSRR od II wojny światowej do czasów Roberta Fischera dzielących między siebie tytuły mistrzów świata i zwycięstwo Sowietów w wyścigu o podbój Kosmosu (co w USA wywołało tzw. szok posputnikowy, który po pierwszym locie Jurija Gagarina jeszcze się pogłębił) – nie powinno zaskakiwać. Pomimo okrucieństwa kolejnych przywódców, od Józefa Stalina poprzez Leonida Breżniewa po Władimira Putina, którego skutków kolejno zaznali Bałtowie, Afgańczycy i Ukraińcy – Rosja nie jest “barbarią” jak głosiły prostodusznie paski TVP za rządów Jacka Kurskiego, lecz dla wolnego świata przeciwnikiem trudnym i dokuczliwym. Ostatnio przekonali się o tym Rumuni, gdy Kreml ingerował w ich wybory prezydenckie, wspierając kandydatów skrajnie nacjonalistycznych i prorosyjskich jak Calin Georgescu a potem George Simion. Pomimo  tych usiłowań prezydentem został demokrata Nicusor Dan. I on właśnie rzuca teraz wyzwanie kremlowskim specjalistom od hybrydowej wojny psychologicznej.            

Agencja podległa bezpośrednio prezydentowi przejmie w tej mierze dotychczasowe zadania służb specjalnych, co sprawi, że to ostatnie nie będą narażone na zarzuty tłumienia wolności słowa: jak bardzo wrażliwi pozostają na nie stali użytkownicy internetu, pamiętamy z czasów walki o ACTA sprzed kilkunastu lat [1]. 

Utworzenie podobnej, ale ogólnoeuropejskiej Tarczy Demokratycznej zapowiedziała już w trakcie wojny w Ukrainie w maju 2024 r. podczas szczytu w Kopenhadze przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen [2]. 

W praktyce jednak zapewne lepiej, by kraje członkowskie Unii Europejskiej, każdy z osobna, zadbały o ochronę własnych interesów w cyberprzestrzeni, bo wspólny mianownik trudno tu przyjdzie uzyskać. Chodzi przecież o wyjątkowo wrażliwą sferę codziennego bezpieczeństwa, ale też idei, tradycji i historii oraz godności narodowej, bo w tych dziedzinach najczęściej operują wytwórcy fałszywych komunikatów, mających wprowadzić niepokój w życie społeczeństw bardziej demokratycznie zorganizowanych niż obecnie rosyjskie czy białoruskie. Głównym staraniem hybrydowego agresora pozostaje podsycanie pojawiających się podziałów, by przerodziły się w konflikt. 

We Francji od niedawna działa Viginum, agencja zajmująca się dementowaniem cyber-kłamstw. Jak ustala “Le Monde” zatrudnia ona ponad trzydzieści osób. Na jej celowniku znalazły się nie tylko ingerencje ze strony  reżimu putinowskiego, ale także tureckiego i chińskiego.  W Szwecji już w roku rozpoczęcia trwającego na Wschodzie Europy konfliktu pełnoskalowego – przywrócono pracującą nad tym samym w czasach Zimnej Wojny Agencję Obrony Psychologicznej. 

W Polsce podobne działania można tylko podpowiadać, bo nie ulega wątpliwości, że okażą się potrzebne. I bez trudu znajdą się kadry, zdolne do ich podjęcia. Nie trzeba w tym celu przywoływać tradycji drugiego obiegu w kraju ani Radia Wolna Europa na emigracji, chociaż pozostaje chwalebna. Nadprodukcja humanistów i politologów, stanowiąca spadek po boomie edukacyjnym sprzed lat, dotychczas szkodziła rynkowi pracy w Polsce, bo absolwenci, których to zjawisko dotknęło, podejmowali pracę poniżej kwalifikacji. Teraz mnogość kandydatów z dyplomami nauk społecznych, politologii, marketingu czy dziennikarstwa okazać się może atutem do natychmiastowego spożytkowania. Pod warunkiem oczywiście, że będzie to robione roztropniej niż sławetna telewizja Biełsat, stanowiąca przedmiot licznych kpin nie tylko ekspertów od polityki wschodniej.  .    .  

[1] por. Prezydent Rumunii chce utworzyć “specjalistyczną agencję prawdy”. Katolicka Agencja Informacyjna, ekai.pl z 13 stycznia 2026

[2] Unijne Ministerstwo Prawdy. Von der Leyen zapowiada utworzenie agencji. PCh24.pl z 14 maja 2024  

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 5

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here