Wygwizdanie urzędującego ministra obrony - w trakcie uroczystości przejęcia przez nowego prezydenta zwierzchnictwa nad armią - stanowi problem nie tylko ze sfery kultury politycznej. To dowód, jak zanika poczucie odpowiedzialności u sterników polityki, którzy nastroje owocujące podobnymi zachowaniami podsycają.