Wyklęci nie byli pomagierami Hitlera

0
0

Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki powinien zostać odwołany nie dlatego, że chce tego pisowska opozycja. Ani nie z tego powodu, że jest pochodzenia ukraińskiego, co paskudnie wytknęła mu Dorota Gawryluk z Polsatu. Powinien pożegnać się ze stanowiskiem, ponieważ zestawiając kolaborantów Adolfa Hitlera z Ukraińskiej Powstańczej Armii z naszymi Żołnierzami Niezłomnymi publicznie uchybił prawdzie, również tej naukowej, na straży której powinien stać z racji urzędu.

Zaraz po wojnie komunistyczne sądy stawiały leśnym żołnierzom z Wolności i Niezawisłości oraz innych formacji zbrojnych kłamliwe zarzuty współpracy z Niemcami i skazywały ich za nią. Wiemy jednak z perspektywy historii, że nie miała ona miejsca. Faktem jest natomiast, że uciekający przed armią radziecką hitlerowcy pozostawiali UPA swoją broń i wyposażenie, wcześniej jeszcze również niemieckie okupacyjne władze posiłkowały się ukraińskimi kolaborantami do gnębienia polskiej ludności cywilnej gł. na Wołyniu i Podolu.

Szeptycki powinien odejść, bo za nic ma standardy historiografii, która wspomnianą różnicę jednoznacznie wykazuje i potwierdza.

Znaczna część polskich leśnych oddziałów antykomunistycznych rekrutowała się jeszcze z antyhitlerowskiej partyzantki. Po wejściu Sowietów w lesie pozostali albo do niego wrócili. Natomiast znaczącą siłą UPA pozostawali weterani walczącej u boku nazistów dywizji SS-Galizien, przez Niemców używanej do najpodlejszych zadań. W tym do pacyfikowania wsi.

Zestawienie na równym poziomie UPA z polskimi Żołnierzami Wyklętymi czy Niezłomnymi podobnie jak z wcześniej działającą Armią Krajową stanowi recydywę propagandy komunistycznej i nie znajduje żadnego uzasadnienia. Nie ma też żadnego oparcia w faktach.

Nie ma też nic do tego próba odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu orderu Orła Białego ani tajemnicze obrady podobno podzielonej w tej sprawie jego kapituły w luksusowym prezydenckim ośrodku w Juracie. O jej werdykcie i decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, zależnej od oceny, czy jego ukraiński odpowiednik nadając jednostce wojskowej imię “bohaterów UPA” prawo do polskiego odznaczenia stracił – zapomnimy zapewne za parę tygodni. Za to jeszcze w lipcu obchodzić będziemy kolejną rocznicę dokonanej przez faszystów z UPA rzezi wołyńskiej. Jej ofiarom, zwłaszcza bezbronnym, a takich była większość – winniśmy pamięć i cześć.

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 0 / 5. ilość głosów 0

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here