W dwóch materiałach („27 Polaków zmarło na ulicy” i „Opluci jeden raz za dużo”) opublikowanych w Dużym Formacie z 25 marca, autorzy przedstawiają sytuację Polaków w Wielkiej Brytanii od tej mniej „różowej” strony. Oto kilka opisów, które oddają ich sytuację.

W Wielkiej Brytanii żyje milion Polaków, jednak niektórzy z nich umierają na ulicach. Od października 2017 roku, tylko w bazie danych East European Resource Center w Londynie zarejestrowano 800 śmierci bezdomnych, w tym 27 Polaków, którzy zmarli na ulicy. Przyczyny bezdomności? Alkohol, i narkotyki przez który ktoś traci dach nad głową.

W Londynie co roku liczy się bezdomnych. Według danych z listopada jeden na 53 mieszkańców nie ma dachu nad głową. Bez dachu nad głową jest w tym mieście 168 tys. osób. W całym Zjednoczonym Królestwie – 320 tys. osób.

Jeżeli założymy, że ponad milion Polaków jest w Wielkiej Brytanii, to co najmniej 100 tys. z nich trzeba uznać za wykluczonych. To jest osoba zagrożona ubóstwem, wyizolowana społecznie, zmarginalizowana. Z szacunków wynika, że co 10 migrant ze Wschodniej Europy żyje w permanentnym kryzysie finansowym. Czy to są osoby, które również w Polsce nie dawały sobie rady? Niekoniecznie. Przyjechały jednak do kraju, który w znakomitej większości jest bardzo konserwatywny, stygmat bycia biednym jest w nim o wiele bardziej bolesny niż w Polsce. Dla biednych nie ma współczucia. Mogą umrzeć na ulicy. Gigantyczne rozwarstwienie dochodowe jest akceptowane. Taka jest tradycja, tak było zawsze. W Polsce nie.

Migranci startują zwykle z dna drabiny finansowej. To dla wielu jest stres. W Polsce ludzie zasadniczo mają dochód mniej więcej zbliżony do swojej grupy społecznej. W Wielkiej Brytanii migrant ciężko pracuje i zarabia grubo poniżej średniej krajowej, dzieli pokój z innym dorosłym. Widzi, ze inni dookoła lepiej dają sobie radę lub są lepiej traktowani na tym samym stanowisku. No i zaczyna się zastanawiać, czy wszystko z nim w porządku, chociaż jest świeżo upieczonym magistrem. Niektórzy idą na kolejne studia, na które pracują za barem, biorą wolontariat, żeby zdobyć doświadczenie, robią wszystko żeby się zintegrować. Szlifują język, uczą się kodów kulturowych… Inni nie dają rady. Wtedy zaczyna się depresja, stany lekowe, podejrzenia, że wszystko jest przeciwko człowiekowi. I to nie jest nieuzasadnione.

Znakomita większość Polaków ma do czynienia z poniżaniem i pogardą. Są zaczepiani na ulicy, gorzej traktowani przez przełożonych w fabrykach czy magazynach. Średnia krajowa stawka za godzinę to 13 funtów. Polacy średnio zarabiają 8 funtów, przy czym kobiety jeszcze mniej. Ta różnica w zarobkach dla wielu jest bardzo bolesna. Problem Polaków wynika również z przeświadczenia, że nie są prawdziwymi migrantami i że mogą czuć się w Wielkiej Brytanii jak u siebie w domu. Bo “przecież to Europa, a nasi lotnicy uratowali Wielką Brytanię”.

Polacy uważają się za osoby lepsze od tych spoza Unii. Dla Brytyjczyków to nie jest oczywiste. Stereotypowy Polak jest zaniedbany, słabo mówi po angielsku i pracuje za najniższą stawkę. Generalnie uważa się, że ludzie z biednej Europy powinni być wdzięczni za prace na zmywaku. W tym kraju należy dołożyć wszelkich stań, żeby zostać zaakceptowanym. Im bardziej ktoś jest postrzegany jako bezradny i słaby, tym bardziej nasilone mogą być negatywne reakcje otoczenia. Niska płaca od zawsze była i będzie barierą integracji, zwłaszcza w Zjednoczony Królestwie, gdzie bywanie w lokalnym pubie jest widziane jako pierwszy krok do włączenia się do społeczeństwa. Często Polacy nie rozumieją kultury klubowej, ani ich na nią nie stać, więc są postrzegani jako elementy obce, izolujące się.

W społeczeństwie angielskim mają dosyć Polaków. Ponad dekadę temu Polacy dosłownie wmaszerowali z torbami, dziećmi i swoimi biznesami do wszystkich wsi i miasteczek UK, większość lokalnych społeczności odbierały obecność Polaków jako „najazd”.

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 1

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

1 KOMENTARZ

  1. Jaka różnica w traktowaniu Polaka w Anglii a Ukraińca w Polsce. Zdecydowanie lepiej być tym drugim. Nasz rząd nawet woli Ukrów od Polaków. Chciałam napisać – od swoich rodaków, ale to nie jest takie pewne. “Polski” rząd niekoniecznie jest taki polski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here