… fragmenty rozdziału autorstwa Dariusza Grabowskiego z książki „Racja stanu – Janowi Olszewskiemu”, 2011

Jaka Polska? To pytanie pierwszy głośno i stanowczo zadał Jan Olszewski w swoim expose jako premier rządu RP. Adresatem był naród, a także aspirujące do rządzenia środowiska polityczne. Tak sformułowane pytanie wskazało na najważniejsze wyzwania, przed którymi stanęła Polska i Polacy w chwili zrzucenia totalitarnych pęt. Pytanie „Jaka Polska?” moim zdaniem zdecydowało o wartości, wyjątkowości premiera RP Jana Olszewskiego i jego gabinetu. (…)

Zadając pytanie „Jaka Polska?”, Jan Olszewski zakwestionował „prawdę objawioną” natrętnie wtedy, ale też i dziś propagowaną przez media i dyspozycyjnych polityków z lewa i prawa, że procesy gospodarcze i społeczne dokonują się na zasadzie samoregulacji, dzięki „niewidzialnej ręce rynku”. Jan Olszewski miał odwagę tę „niewidzialną rękę rynku” nazwać ręką „aferzysty” i w pojedynkę rozpocząć bój o cel i treść odzyskanej przez Polskę wolności i przyszłość Polaków.

Konsekwencją takiej postawy było jasne i stanowcze stwierdzenie, że wolność oznacza osobistą odpowiedzialność. To była fundamentalna różnica między stanowiskiem Jana Olszewskiego a środowiskiem polskich liberałów. (…)

Odpowiedzialności premier się nie bał, potrafił samodzielnie szukać współpracowników, a kryteria dobory ludzi mogły zaskakiwać. Pamiętam, byłem pracownikiem naukowym Uniwersytetu Warszawskiego, a jednocześnie doradcą „Solidarności” – Region Mazowsze. Po wyborach w czerwcu 1989 roku nastąpił czas wielkich wstrząsów społecznych i ekonomicznych, a jednocześnie ożywionych debat organizowanych właśnie przez „Solidarność” na temat kierunków zmian w gospodarce, w szczególności tzw. planu Balcerowicza. Na jednej z otwartych debat organizowanych na Politechnice Warszawskiej przez przewodniczącego regionu Macieja Jankowskiego doszło do długiej i ostrej wymiany argumentów między Jackiem Kuroniem a mną. (…) Ja ze swej strony z całą stanowczością argumentowałem, że realizacja planu Balcerowicza przekreśla ambicje Polaków na szybkie wyjście z biedy i trwałe usamodzielnienie ekonomiczne i polityczne.

Przedstawiałem też alternatywę ekonomiczną dla planu Balcerowicza. Jej sedno sprowadzało się do wprowadzenia takich mechanizmów ekonomicznych, które pozwoliłyby „wybić się Polakom na własność” – przez co rozumiałem między innymi prywatyzację, czyli uwłaszczenie majątkiem produkcyjnym i nieprodukcyjnym (mieszkania), by obywatele poczuli się gospodarzami we własnym państwie. (…)

Po debacie zaproponowano mi miejsce w składzie zespołu doradców nowo powołanego premiera rządu Rzeczpospolitej Jana Olszewskiego (w charakterze doradcy ekonomicznego). Zgodziłem się. (…)

Z całą mocą należy podkreślić, że to Jan Olszewski jako pierwszy wyznaczył dla Polski miejsce w strukturach militarno-obronnych NATO i gospodarczych Unii Europejskiej. Uczynił to w momencie, w którym rodzimi „wizjonerzy polityczni” roili o potrzebie utworzenia paktu RWPG-bis czy NATO-bis. (…)

Jan Olszewski był także zdecydowanym rzecznikiem przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Uważał, że członkostwo Polski powinno nastąpić po spełnieniu kilku warunków. Po pierwsze, chodziło o uzyskanie realnego, finansowego, technologicznego i organizacyjnego wsparcia od UE, pozwalającego Polsce szybko nadrobić zapóźnienie gospodarcze przed przystąpieniem. Po drugie, zapewnić takie warunki członkostwa, by różnica w poziomie rozwoju gospodarczego między Polską a krajami starej UE została zlikwidowana w najkrótszym czasie. Po trzecie, uważaliśmy, że przystąpienie Polski do UE powinno nastąpić szybko i być dowodem zarówno uznania zasług Polski w rozpadzie systemu komunistycznego, jak też jej znaczenia dla budowy nowej Europy. (…)

Najważniejszym elementem strategii gospodarczej i społecznej, którą budowaliśmy, była prywatyzacja. (…) Staliśmy na stanowisku, że trzeba zrobić wszystko, by ogromny majątek narodowy nie został ani rozkradziony, a ni zaorany, a przeciwnie – stał się własnością Polaków. Osobiście byłem zwolennikiem koncepcji, by w pierwszej fazie prywatyzować przedsiębiorstwa małe i średnie, o ile to możliwe, w ręce załóg, by za symboliczną złotówkę uwłaszczyć obywateli, przekazując im mieszkania zakładowe i spółdzielcze i tą drogą „utowarowić” znaczną część majątku, a jednocześnie uzyskać solidny fundament pod kreację pieniądza – chociażby za sprawą kredytu hipotecznego. (…) Byliśmy zdania, że prywatyzacja dużych przedsiębiorstw powinna zostać przeprowadzona dopiero w późniejszym etapie, tak by mogły się one stać własnością lokujących w nich swe oszczędności Polaków. (…)

Kluczowym elementem doktryny społeczno-gospodarczej Jana Olszewskiego był system zabezpieczenia społecznego. (…) Jako poseł Ruchu Odbudowy Polski przedstawiałem stanowisko uzasadniające merytorycznie nasz sprzeciw wobec tzw. reformy systemu emerytalnego opartego na wprowadzeniu funduszy kapitałowych. Ostrzegałem przed zgubnym wpływem tzw. reformy dla samych emerytów, dla dynamiki gospodarczej, dla budżetu państwa, a także suwerenności ekonomicznej. (…)

Nie zapomnę też o chwilach, gdy wiosną 1992 roku późnym wieczorem rozmawialiśmy w gabinecie premiera Jana Olszewskiego o gospodarce. Tych spotkań było wiele, ale kiedyś zapytał mnie, czy nie obawiam się, że tak jak to bywało za komuny, mogą nam grozić puste półki i brak żywności. Uspokoiłem go mówiąc, że od momentu zniesienia ograniczeń cenowych i urynkowienia produkcji rolnej groźba taka nie istnieje. Moje wyjaśnienia przyjął z widoczną ulgą. Widziałem wtedy, a jaką troską myśli o problemach i sprawach, którymi żyli zwykli Polacy.

To był nasz świat. Świat wizji, które chcieliśmy urzeczywistnić. Marzeń niezrealizowanych, aktualnych do dziś. (…)

Jaka Polska? Dziś odpowiedź na pytanie zadane przez Jana Olszewskiego w 1992 roku znamy. Polska nie silna, a słabnąca; Polska nie aktywna, a bierna; Polska nie zgodna, a skłócona – takich zestawień można przytaczać więcej. Dlatego czekam na dzień, gdy ponownie wzorem Jana Olszewskiego zadamy sobie już nie jedno, ale dwa pytania.

Pierwsze: Dlaczego słusznych i oczywistych celów odbudowy Polski nie udało się zrealizować, począwszy od 1992 roku? Drugie: Kto i jak powinien się podjąć odbudowy Polski teraz, by wyciągając wnioski z poprzednich niepowodzeń, zrealizować marzenia Jana Olszewskiego i jego współpracowników…

„Racja stanu – Janowi Olszewskiemu”, 2011

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 2

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here