Nominacje i paragrafy

0
38

Sławomir Cenckiewicz został powołany na szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, chociaż nie ma certyfikatu dostępu do tajnych materiałów. Nie może go otrzymać, ponieważ zarzuca mu się przestępstwo właśnie przeciw dokumentom. To on stał za bezprawnym ujawnieniem niemądrych zresztą planów  obrony na linii Wisły, opracowanych za poprzednich rządów PO a podanych do wiadomości publicznej przez pisowskiego ministra obrony Mariusza Błaszczaka w nadziei, że wpłynie to na wynik wyborów z 15 października 2023 r, jak wiemy płonnej.

Tytułowany wprawdzie profesorem Cenckiewicz znany jest głównie jako autor paszkwilu na Lecha Wałęsę, w którym historyczną rolę przywódcy strajku w Stoczni Gdańskiej w Sierpniu 1980 r. przewodniczącego Solidarności i prezydenta Polski w latach 1990-95 próbował sprowadzić do raportów domniemanego agenta Bolka, z których większość, jeśli nie wszystkie wytworzyła komunistyczna Służba Bezpieczeństwa w celu zmniejszenia szans przywódcy polskiego świata pracy, jak wówczas tytułowano go w wolnym świecie na Pokojową Nagrodę Nobla. Operacja powiodła się, ale tylko połowicznie: esbecy podrzucili fałszywe materiały norweskiemu parlamentowi ale Lech Wałęsa nagrodę i tak dostał, tyle, że z rocznym opóźnieniem. Zamiast w 1982 roku, kiedy pokojowy Nobel dla niego mógł jeszcze wpłynąć na bieg wydarzeń w ogarniętej stanem wojennym Polsce – dopiero w 1983 r. Odroczenie uhonorowania Wałęsy było wtedy korzystne dla Związku Radzieckiego i rządzącej w PRL “junty” generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Wdowa po tym ostatnim usiłowała kilka lat temu sprzedać kolejne materiały “na Wałęsę”, co zważywszy, że nie miała prawa przechowywać ich zakończyło się przeszukaniem willi, pozostałej po byłym ministrze spraw wewnętrznych i głównym autorze logistyki stanu wojennego.   

Również z esbeckich archiwów pochodziły – o podobnym też prawdopodobieństwie ich autentyzmu – materiały mające dowodzić rzekomej odpowiedzialności Karola Wojtyły za tolerancję wobec obwinionych o pedofilię księży z diecezji krakowskiej. Nimi z kolei posłużyła się TVN w nadziei, że wpłynie to na wynik wyborów z 2023 r. Przyszły założyciel TVN, Mariusz Walter w lutym 1983 r. rekomendowany był przez Jerzego Urbana rzecznika rządu stanu wojennego w jego liście do Czesława Kiszczaka w skład zespołu przy MSW mającego produkować programy ocieplające wizerunek milicji i wojska oraz zohydzające opozycję. Ostatecznie nie powstał, bo na udział w nim nie zgodzili się inni kandydaci.                   

Środowiska postkomunistyczne z których wyrosła TVN oraz pisowskie łączy traktowanie jak wyroczni materiałów wytworzonych niegdyś przez służbę bezpieczeństwa w PRL. Pod warunkiem oczywiście, że nie godzą w swoich: swego czasu furię w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego wywołała publikacja jego deklaracji lojalności podpisanej jakoby w 1981 roku – sygnowana przez Marka Barańskiego na łamach “Nie” redagowanego przez Jerzego Urbana. Sąd zaś orzekł w tej sprawie tyle, że zaprezentowany materiał nie jest oryginałem.

Cenckiewicz pozostaje wyznawcą tej samej teczkowej religii i robi wszystko, by stać się jej kapłanem. Pracował w komisji do spraw weryfikacji wojskowych służb informacyjnych. Jej działania w powszechnym przekonaniu ekspertów osłabiły osłonę wywiadowczą polskich misji zagranicznych. Zważywszy na proweniencję samego Nawrockiego jako wieloletniego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej z rekomendacji PiS – nominacja Cenckiewicza nie stanowi zaskoczenia. Chociaż prezydent mógł zamiast niego powołać do BBM któregoś z emerytowanych, za to apolitycznych i powszechnie szanowanych generałów. Realiści cieszą się raczej, że Nawrocki nie wskazał na szefa biura Roberta Bąkiewicza, wobec którego również postępowania się toczą.    

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 4

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here