Zdumiewająca wielu obserwatorów nie tylko w kraju tolerancja dla co ciemniejszych epizodów z biogramu Karola Nawrockiego wzięła się nie tylko z przeświadczenia, że jego demokratyczny konkurent jeśli był lepszy, to niewiele: Rafał Trzaskowski pozwalał się fotografować z pedofilem a nawet dał mu miejskie pieniądze na "działalność społeczną", zaś jego przybocznego Włodzimierza Karpińskiego zza krat wyzwoliło przyjęcie mandatu europosła a nie uniewinnienie. Wprawdzie Nawrocki na pierwszej linii znajduje się od niedawna, ale popierającej go formacji stawiano tyle zarzutów korupcyjnej natury, że opinia publiczna... zdążyła się do nich przyzwyczaić. Stąd pozorny brak wrażliwości na kawalerkę, udział w kibolskich bójkach czy delegacji do Moskwy bez śladu w dokumentach.