Sędzia Waldemar Żurek był jednym z najbardziej szykanowanych za nieposłuszeństwo wobec pisowskich rządów przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Wystąpił więc później z roszczeniami o odszkodowania przekraczającymi nawet - jak ustalił dziennikarz śledczy Szymon Jadczak - kwotę miliona złotych. Teraz, kiedy został po Adamie Bodnarze ministrem sprawiedliwości będzie zmuszony te sprawy błyskawicznie zakończyć, żeby nie procesował się... sam ze sobą.