Wiesław Walendziak, były prezes publicznej TVP, a potem także członek zarządu konkurencyjnego i prywatnego Polsatu – ma szansę stanąć na czele TVN. Taki może być efekt wykupienia Warner Bros. Discovery, amerykańskiego właściciela TVN przez Paramount Skydance, którym kieruje 43-letni David Ellison, niedoszły aktor, później producent, syn założyciela koncernu Oracle Larry’ego Ellisona, uchodzącego za jednego z najbogatszych ludzi na świecie.
Obaj Ellisonowie sympatyzują z Donaldem Trumpem, który półtora roku temu ponownie po czteroletniej przerwie objął funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Na razie szczegóły wartej 110 mld dolarów, w praktyce globalnej, transakcji – bada pod kątem antymonopolowym amerykański Departament Sprawiedliwości. Gdy zna się realia, trudno się spodziewać, aby ją zablokował. Zwłaszcza w sytuacji kiedy sam Donald Trump, podobnie jak jego polityczni wielbiciele w Polsce, permanentnie skarży się na krzywdy doznawane ze strony mediów głównego nurtu.
W kręgach TVN już daje się wyczuć ciężki strach, związany z nieuniknionym przełożeniem zmiany amerykańskiego właściciela stacji na krajowe realia. TVN w oczywisty sposób sympatyzuje politycznie z rządem Donalda Tuska. Zaś administracja Trumpa, z którą związani są Ellisonowie, stawia na prezydenta Karola Nawrockiego.
Nagroda za pomysł na pisowską prezydenturę
Premię i to niezwykłą może w tej sytuacji uzyskać uchodzący nieoficjalnie za pomysłodawcę prezydenckiej kandydatury Karola Nawrockiego były prezes TVP i dawny poseł Akcji Wyborczej Solidarność, a potem Prawa i Sprawiedliwości – Wiesław Walendziak. Wedle kuluarowych jeszcze, ale w poważnych źródłach potwierdzonych informacji – to Walendziak, dawny minister rządu Jerzego Buzka i lider frakcji AWS przezwanej “familią” pozostaje najpoważniejszym kandydatem na szefa TVN po zmianach.
W ich sprawie niedawno odbyło się spotkanie, którego gospodarzem był amerykański ambasador w Warszawie Thomas Rose. W trakcie rozmowy kandydatura Walendziaka na szefa TVN spotkała się z pełną aprobatą. Mniej entuzjazmu wzbudziła natomiast wersja, aby do władz odmienionej przez nowych właścicieli TVN wszedł inny były prezes TVP – Jacek Kurski.
Decyzje nastąpią, lobbing trwa
Wiadomo, że o korzystne dla Prawa i Sprawiedliwości oraz Nawrockiego rozwiązania personalne, dotyczące najbardziej upolitycznionej prywatnej stacji telewizyjnej w Polsce zabiega w Waszyngtonie eurodeputowany Adam Bielan, pragnący uchodzić od dawna za “spin doktora” prezesa Jarosława Kaczyńskiego. To oczywiście tylko lobbing, decyzje zapadają na dalece poważniejszym szczeblu [1].
Jeśli okażą się dla Walendziaka rzeczywiście tak korzystne, jak wynika z obecnych nieoficjalnych sygnałów – stanie się on pierwszym menedżerem mediów w Polsce, który w swoim życiorysie mieć będzie zasiadanie w zarządach wszystkich trzech najważniejszych ogólnokrajowych stacji telewizyjnych. Kolejno TVP, Polsatu i teraz TVN.
Wcześniej, jak wiemy, przez te same media przewinął się, ale w roli prezentera, celebryta Tomasz Lis. Potem jego kariera uległa spektakularnemu załamaniu. dziś młode pokolenie nie wie już nawet, kto to taki. Walendziak, jak się wydaje, licytuje bez porównania wyżej, za to bardziej roztropnie i bez nieobcej mu zwykle arogancji. Chociaż wątpliwe, aby kolejny szczebel w jego karierze oznaczał korzyść dla widza. Od lat bowiem niedwuznacznie kojarzony pozostaje z jednym tylko obozem politycznym, sam był posłem i ministrem, a jego prezesura w TVP oznaczała masowy do niej zaciąg środowiska “pampersów”, którego przedstawiciele niewiele wprawdzie wiedzieli o sztuce telewizyjnej, za to ze wszystkich sił wspierali patrona w jego kolejnych, już wyłącznie politycznych, a nie tylko medialnych działaniach.
[1] por. TVN zmieni właściciela. PiS chce mieć wpływ… wprost.pl z 19 marca 2026; zob. też: TVN zmieni właściciela. Gigant z Hollywood dokona rewolucji w Polsce? wprost.pl z 13 marca 2026