Ile partie dostaną pieniędzy z budżetu państwa?

1
83

Za wybory należą się pieniądze. Oczywiście tylko zwycięzcom. Dlatego dzisiejsi zwycięzcy otrzymają:

  1. Prawo i Sprawiedliwość – 23,3 miliona złotych rocznie (dotychczas było to 18,5 mln zł)
  2. Platforma Obywatelska – 19,9 mln zł (dotąd 15,5)
  3. SLD – 11,4 mln zł (dostawał 4,3)
  4. PSL – 8,3 mln zł (4,5 mln zł).
  5. Konfederacja – 6,8 mln

69,7 milionów zł – tyle łącznie wyniosą roczne subwencje dla partii politycznych. I jest kwota rekordowa, po wyborach 2011 r. wynosiły 54,4 mln zł, a po 2015 r. – 58,2 mln zł.

Partie otrzymają też jednorazowe dotacje za każdy mandat posła i senatora. Ich wielkość obliczona zostanie na na podstawie wydatków komitetów. Za wybory w 2015 r. PiS dostało niemal 30 milionów zł.

Roczna subwencja dla partii politycznych jest proporcjonalna do łącznej liczby ważnych głosów oddanych na kandydatów na posłów partii albo koalicji. Proporcja ta jest regresywna. Partie, które zdobyły do 5 procent głosów, za każdy otrzymują 5,77 zł za każdy ważny głos. Za uzyskane powyżej 5% (do 10%) głosów – 4,61 zł. Za głosy powyżej 10% (do 20%) – 4,04 zł, za poparcie powyżej 20% (do 30%) – 2,31 zł, powyżej 30% – 0,87 zł.

Twoim zdaniem:

System finansowania partii z budżetu państwa jest wg Ciebie...

Czytaj o partiach politycznych:

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 4.5 / 5. ilość głosów 2

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

1 KOMENTARZ

  1. I tak system się zamyka: nie wygrasz wyborów, jak nie masz subwencji, a nie masz subwencji jak nie wygrasz wyborów. Żaden niezależny komitet nie zbierze w polskich warunkach 10 czy 20 mln zł na kampanię z dobrowolnych wpłat. Wygrywają więc komitety partyjne i te mają największy dostęp do mediów, bo mają pieniądze na reklamę. Wygrywają za pieniądze obywateli, przekonanych, że to oni dokonują właściwego wyboru, a nie te pieniądze, które zostały uruchomione z ich podatków bez pytania się ich o zgodę. Jakoś nie widziałem uruchomienia analogicznych środków na kampanię referendalną w 2015 r. ws. m.in. JOW-ów i sposobu finansowania partii politycznych. Przypadek? Oczywiście, że nie, bo partiom nie zależało na rzetelnej debacie na ten temat. Nawet Kukiz’15 po otrzymaniu w 2016 r. zwrotu za kampanię nie zapytał się swoich członków na co chcieliby te środki przeznaczyć, ani nie przeznaczył praktycznie żadnej zauważalnej sumy na promocję jednomandatowych okręgów wyborczych.
    (FB)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here