Przeznaczenie naszego gatunku kształtują nakazy przetrwania w sześciu różnych skalach czasowych. Przetrwać, to znaczy wytrwać we wszystkich tych sześciu skalach. W każdej z nich jest inna jednostka przetrwania. W skali lat jednostką jest pojedynczy człowiek. W skali dziesięcioleci – rodzina. W skali stuleci – naród. W skali tysiąclecia jednostką staje się cywilizacja. W skali dziesiątków tysięcy lat – gatunek. W skali milionów lat jednostką przetrwania jest życie na planecie. Każdy człowiek jest produktem przystosowania do tych wszystkich skal. By przetrwać, musimy być lojalni wobec nas samych, rodziny, narodu, kultury, gatunku i planety.
Freeman Dyson

Nowy, anonimowy totalitaryzm dąży do zniszczenia wszystkich tych lojalności.

W nowym moralizmie antymoralności obowiązuje już tylko jedna reguła: Dobre jest wszystko, co służy niszczeniu więzi, a przez to służy wolności; złe jest wszystko, co utrwala więź.
Kardynał Ratzinger

Zapuszczono całą machinę niszczenia rodziny w imię wolności. Jedną z czołowych bojowniczek jest tu pani Clintonowa ze Stanów Zjednoczonych, bojowniczka o prawa dzieci, oczywiście w stosunku do rodziców. Dzieci są ostatnią uciskaną klasą, głosi ta szalona kobieta. Można ją spytać, czy równouprawnione dzieci byłyby na równi z dorosłymi skazywane na długoletnie więzienie lub karę śmierci, przywróconą w jej kraju w większości stanów. Cytowany wyżej kardynał Ratzinger mówi na ten temat:

W rzeczywistości rodzina jest pierwotną komórką wolności; jak długo ona się ostoi, zapewnione zostaje przynajmniej minimalne marzenie o wolności. Stąd dyktatury będą zawsze zmierzały do rozbicia rodziny, aby usunąć tę przestrzeń wolności wymykającą się spod kontroli. [Tymczasem] wolność opiera się na właściwym porządku więzi, które są odpowiednie dla człowieka… ponieważ jest on ukierunkowany na związek.
Kardynał Ratzinger

Niszczenie więzi nie jest wyzwoleniem, ale przeciwnie, środkiem prowadzącym do tyranii. Pojedynczy osobnik, nie znajdujący wsparcia w rodzinie, narodzie, cywilizacji, staje się łatwym łupem dla totalitarnej dyktatury i totalitarnego ujednolicenia.

Poprzednie totalitaryzmy – faszystowski, nazistowski, sowiecki – uwzględniały potrzeby psychiczne człowieka i tworzyły namiastki rodziny w postaci podstawowych organizacji partyjnych, wymyślonych przez Mussoliniego, i namiastki religii w postaci bizantyńskich uroczystości państwowych i kultu wodza-półboga.

Nowa fala totalitaryzmu anonimowego to prawdziwy kult pustki, nicości. Nie ma wodza, nie znamy nazwisk członków komitetu centralnego, nie ma przytulności podstawowej organizacji partyjnej, dającej (złudne) poczucie udziału we współrządzeniu.

Pozostała jedna tylko więź – pępowina kredytu łącząca cię z bankiem, praktycznie na całe życie. Za próbę wywikłania się z tej iście feudalnej zależności jesteś karany finansowo i cały tryb twojego życia podporządkowany jest rytmowi spłacania rat.

Podpisałeś cyrograf – sprzedałeś duszę diabłu.

Czy jesteśmy całkowicie bezbronni wobec tej nowej, udoskonalonej fali totalitaryzmu? Niekoniecznie. Niedaleko stąd Węgrzy wyrzucili Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Islandia wyrzuciła zagranicznych bankierów, Ekwador przerwał spłacanie długów, a wobec gróźb amerykańskich stanęły za nim murem wszystkie państwa Ameryki Południowej. W Brazylii, gdzie doradcą ekonomicznym prezydenta Luli był Polak, absolwent SGPiS, funkcjonują pieniądze lokalne, do których międzynarodowi bankierzy nie mają dostępu. Rosja spłaciła przed terminem swoje długi, czego bankierzy bardzo nie lubią. W Polsce formą samoobrony społecznej są SKOKi, nieustannie atakowane przez władze, reprezentujące nie ludność lokalną, tylko międzynarodowych bankierów. Mamy powiat wołomiński, broniący bohatersko cywilizacji łacińskiej.

Urządzający dla siebie świat anonimowi oligarchowie mogą się wydawać wszechwładni i sami tak myślą, bo zakładają, że nad nimi nie ma nikogo. Mylą się, bo licząc pieniądze nie podnoszą wzroku w górę. Ich wieża Babel, tak jak wszystkie przed nią, zawali się, zanim zostanie ukończona. Problem tylko, ile ludzi zginie w tej katastrofie.


Czytaj inne teksty Lecha Jęczmyka:

Czy państwa muszą przegrać w konkurencji z korporacjami?

Zbigniew Brzeziński długo wydawał się heroldem amerykańskiego imperializmu, tymczasem po latach widać, że celem tych ludzi, którym służył, było od zawsze stworzenie jednego państwa światowego dla międzynarodowych banków i korporacji, a Stany Zjednoczone miały być tylko narzędziem do realizacji tego celu. Brzeziński tak pisał o tym w roku 1971: To była bardzo trafna obserwacja wtedy, […]

Czytaj więcej

Cele polskiej polityki zagranicznej, w tym historycznej i kulturalnej

Jeżeli chcemy, żeby Polska ze swoją specyficzną kulturą, a jak niektórzy sądzą cywilizacją, przetrwała następne pięćdziesiąt i sto lat musimy całkowicie przeorientować naszą politykę zagraniczną,

Czytaj więcej

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen / 5. ilość głosów

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

3 KOMENTARZE

  1. Doradca byłego lewicowego prezydenta Brazylii Ignacia da Silvy Luli wspomniany przez Pana Jęczmyka doktor warszawskiej SGPiS (Szkoły Głównej Planowania i Statystyki zwanej czerwonym klasztorem teraz z powrotem SGH) to Ladislau Dowbor, charyzmatyczna postać, nie ma powodu, by pozostał anonimowy skoro tego rodaka wstydzić się nie musimy jak Kaczyńskiego czy Macierewicza, szacun, w Brazylii znają nas i cenią

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here