Jeśli czekasz na swoją należność kilka miesięcy, twoje szanse na odzyskanie pieniędzy są niewielkie. Takie oczekiwanie na płatność od kontrahenta kończy się dobrze jedynie dla co trzeciej firmy – tylko 37 proc. przedsiębiorstw odzyskuje całość należności. Pozostali otrzymują za swoje usługi czy towary tylko część zapłaty. Lub nic.

Jak widać, dane te nie napawają optymizmem. Jeśli więc myślisz, że kontrahent przeciągający płatność przez dwa miesiące “to nic wielkiego” i z pewnością niedługo wszystko ureguluje…. grubo się mylisz. Praktyka pokazuje, że tak nie jest.

Niestety, jest to powszechna praktyka, ponad połowa przedsiębiorców ma z tym do czynienia. W IV kwartale minionego roku na brak uregulowania płatności przez kontrahenta przez okres przekraczający 60 dni od wyznaczonego terminu wskazało 54 procent firm. To niepokojące dane, gdyż jest to o 4 proc. więcej niż w poprzednim kwartale i najwięcej w ciągu ostatnich dwóch lat.

Wyniki badań pokazują, że 90 procent firm, których kontrahenci nie płacą, boi się szybko zareagować. Chęć do działania odbiera im obawa o utratę następnych zamówień.

Badania wykazują jednak, że firmy, upominające się o swoje należność utrzymują dobre relacje z 80 procentami swoich kontrahentów biznesowych. A znacznie skuteczniej egzekwują należności.

Nie czekać, upominać się!

Dlatego na pewno nie warto czekać z założonymi rękami. Z prostej przyczyny – dłużnik prędzej zapłaci temu, kto zabiega o płatność. Najlepiej przypomnieć się natychmiast po upłynięciu terminu płatności, albo w tym właśnie dniu. Jeśli mamy bezpośredni kontakt z kontrahentem – najskuteczniejsza jest rozmowa, choćby telefoniczna. Warto też mieć jakiś dowód takiej interwencji, więc można wesprzeć to e-mailem.

Dopiero w drugiej kolejności można zastosować wezwanie do zapłaty, a później przypomnieć, że wierzyciel ma taką możliwość, jak wpis do rejestru dłużników. Zalegający z płatnościami nie chce znaleźć się w takim rejestrze, bo przedsiębiorstwo, które znajdzie się w BIG nie ma dostępu do kredytów, leasingu, a nawet z transakcjami handlowymi.

Takie doświadczenie może nas też nauczyć, że warto przed podpisaniem umowy sprawdzić kontrahenta w rejestrze dłużników. W Rejestrze BIG InfoMonitor jest wpisanych obecnie blisko 232 tys. firm, które nie zapłaciły swoim kontrahentom niemal 5,5 mld zł. Lepiej żeby twojego partnera w biznesie tam nie było, a jeśli jest, można inaczej zabezpieczyć się przed ryzykiem utraty należności.

Dane oparte na badaniu BIG InfoMonitor “Skaner MSP” wśród 500 mikro, małych i średnich firm.


Rosną złe długi polskich przedsiębiorstw

Zaległe płatności polskich firm wobec banków i kontrahentów na koniec 2018 r. wzrosły do 29,57 mld zł i jest to wzrost o 18 procent – wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i w bazie BIK. Sektory z największymi zaległościami w 2018 roku to handel, przetwórstwo przemysłowe i budownictwo. Ich udział w kwocie […]

Read more

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here