Urzędnicy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, których beszta Ardanowski ociągają się z decyzjami, a dochody rolników spadają o 16 proc. Winy na poprzedników z PSL zrzucić się nie da: zbyt dawno zostali wyrzuceni. W dodatku Ardanowski przemawia jak działacz partyjny, a nie gospodarz resortu.

Łukasz Perzyna

publicysta pnp24

Z nagrań ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego płynie porażająca prawda. Nie tylko nie będzie zwiększonych dopłat dla rolników obiecanych w kampanii przez PiS, ale przyznane już środki mogą przepaść. Bo biurokraci nie potrafią ich zagospodarować.

Kiedy Michaił Gorbaczow odwiedził Daleki Wschód, w przemówieniu do aparatu partyjnego we Władywostoku zaskoczył słuchaczy niespodziewanymi słowami: – Powiem wam prawdę. Pierwszy raz…

Różnica między sekretarzem generalnym KPZR a ministrem rolnictwa polega na tym, że ten pierwszy wiedział, że jest nagrywany. Charakterystyczne, że Ardanowski mobilizuje dyrektorów przypomnieniem, że posady zawdzięczają PiS, a nie odwołaniem się do ich honoru zawodowego. Agencja przez cztery lata rządów PiS ma piątego już szefa, zatrudnia 11 tys osób, pensje kadry kierowniczej są tam wysokie. Dyrektorki z podkarpackiego i zachodniopomorskiego kandydują z list PiS do Sejmu. Po zdobyciu władzy PiS zwolnił z pracy w agencji ponad 400 osób, wymienił dyrektorów. Przegrane z nimi sprawy sądowe obciążyły Skarb Państwa kwotą 2 mln zł odszkodowań.

Odpowiedzialna za rozdział funduszy pochodzących z Unii Europejskiej ARiMR, w tym na dopłaty bezpośrednie dla 1,4 mln polskich rolników, wypełnia swoje zadanie słabo… lub w ogóle. Do dziś nie rozpatrzono wniosków o pieniądze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, złożonych w 2016 r. Pieniędzy nie otrzymało 250 kół gospodyń wiejskich, nie rozstrzygnięto 400 wniosków, dotyczących rolniczego handlu detalicznego – czyli bezpośredniej sprzedaży żywności konsumentom.

– Jesteśmy na etapie zagrożenia realnego wykorzystania środków publicznych. Realna utrata pieniędzy z programu „Ryby”. Jesteśmy realnie na etapie zagrożenia utratą pieniędzy unijnych – mówił do dyrektorów Ardanowski. Z unijnego programu „Ryby” pochodzi 710 mln euro. Łącznie Agencja na lata 2014-20 ma do wydania prawie 38 miliardów euro [1]. PSL domaga się powołania komisji śledczej w sprawie zaniedbań.

Opieszałość ARiMR zaszkodziła nie tylko polskiemu rolnictwu – co oczywiste – ale również przemysłowi. Dowodzi tego los legendarnej marki Ursus.

Przewodniczący rady nadzorczej Andrzej Zarajczyk tak wspomina przyczyny zapaści, która dotknęła jego firmę: „Najpierw nastąpił kryzys na rynku maszyn rolniczych i traktorów. Nie rozdzielono środków unijnych z programu rozwoju obszarów wiejskich, ponieważ nie był gotowy na czas program informatyczny. Rolnicy czekali na rozwiązanie problemu i przestali kupować maszyny, co spowodowało kryzys (..)” [2].

Ursus wzmocni polski potencjał przemysłowy

Andrzej Zarajczyk: Pan Macierewicz, który nam zarzuca przejęcie Ursusa za złotówkę, był ministrem w rządzie Jana Olszewskiego, kiedy sprzedano fabrykę Fiata na niekorzystnych warunkach. To transakcja, która zabiła polską motoryzację.

Read more

Unia domagała się, żeby do przygotowanych w formie elektronicznej wniosków dołączyć biznesplany. Jednak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie dysponowała wymaganym oprzyrządowaniem, ani nie była w stanie go zainstalować, co spowodowało ogromne opóźnienia. Środki na ciągniki rolnicy zawsze brali z dopłat. Gdy ich zabrakło, przestali ciągniki kupować [3]. Rynek skurczył się z 20 tys sprzedawanych traktorów do 5 tys, a Ursus został z rozpędzonymi inwestycjami ale bez możliwości sprzedaży swoich produktów i musiał szukać rynków zbytu w Afryce. Minister Ardanowski nie pomógł fabryce, pomimo starań właścicieli.

Sprawę taśm Ardanowskiego publicystka „Polityki” Joanna Solska ocenia w kontekście działań PiS, zmierzających do wyeliminowania PSL z życia publicznego i przedstawienia siebie jako najlepszego reprezentanta interesów rolnika: „PiS zrobił wszystko, by „zamordować” na wsi ludowców. Tymczasem bolesny cios otrzymał od kandydatów na posłów z Konfederacji. To oni ujawnili nagranie, na którym minister Ardanowski stwierdza wprost, że Polska może stracić fundusze unijne na modernizację gospodarstw, bo ARiMR działa fatalnie i w ogóle nie rozpatruje wniosków o ich przyznanie” [4].

W dodatku pisowski kandydat na komisarza ds. rolnictwa okropnie słabo zaprezentował się w trakcie przesłuchania przez eurodeputowanych. To właśnie Janusz Wojciechowski miał załatwić rolnikom wyższe dopłaty bezpośrednie na poziomie francuskim czy niemieckim. Na razie jednak pisowscy urzędnicy nie potrafią zagospodarować tego, co Polska od Unii Europejskiej już otrzymała.

W trakcie środowej debaty kandydatów do Sejmu w Radomiu Dariusz Grabowski, ubiegający się o mandat z listy PSL, spytany został z sali o marnotrawstwo. Widz debaty spostrzegł, że w wielu firmach stoi nie rozpakowany drogi sprzęt. Chciał wiedzieć, dlaczego się tak dzieje.

Jeśli to firma prywatna, prawo nie daje sposobu, żeby interweniować – mówił w odpowiedzi Dariusz Grabowski. – Ale jeśli w grę wchodzi majątek lub środki publiczne, to oczywiście nie wolno się z tym godzić i podjęcie działań jest niezbędne.

Dariusz Grabowski, który w 1992 r. doradzał premierowi Janowi Olszewskiemu przypomniał, jak jego rządowi udało się zmienić podejście do wspólnego majątku i środków publicznych.

Jak uważasz?

Taśmy Ardanowskiego dowodzą, że
  • dodaj swoją odpowiedź

[1] por. Paweł Wroński. Taśma prawdy Ardanowskiego. „Gazeta Wyborcza” z 4 października 2019
[2] Ursus wzmocni polski potencjał przemysłowy. Rozmowa z Andrzejem Zarajczykiem. PNP 24.PL z 21 marca 2019
[3] por. Łukasz Perzyna. Biurokracja dobija odrodzony Ursus. PNP 24.PL z 12 czerwca 2019
[4] Joanna Solska. Taśmy Ardanowskiego. PiS obrywa z prawej strony, a wieś się złości. Polityka.pl z 4 października 2019.

Obejrzyj:

Radom, konferencja prasowa, 1 października

O Kornelu MorawieckimO pomysłach PiS na podział województwa mazowieckiegoJak wygląda polityka sprzyjania innowacyjności w wykonaniu PiS. Radom, konferencja prasowa, 1 października

Opublikowany przez Dariusz Grabowski Wtorek, 1 października 2019

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen / 5. ilość głosów

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Łukasz Perzyna
Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here