Największymi wydarzeniami czasu przedwyborczego okazały się demonstracje: najpierw przeciw amerykańskiej ustawie 447, a w sobotę w obronie miejsca Polski w Europie. A także wystąpienie Donalda Tuska na UW, niespodziewanie wraz z przedakcją. O sprawach, jakie politycy zamierzają załatwiać w Strasburgu i Brukseli nie dowiedzieliśmy się jednak za wiele.

Łukasz Perzyna

Tłumy w tej kampanii oglądaliśmy tylko dwukrotnie, kiedy wielkie marsze przeszły przez Warszawę. Najpierw w obronie polskiej własności, przeciw amerykańskiej ustawie 447 o restytucji mienia bezspadkowego, gdzie obok 15-20 tys. uczestników masowo pojawili się politycy Konfederacji. Uczestniczyły też liczne środowiska poza kontekstem wyborczym, m.in. rolnicy. Zaś próby przemilczenia marszu przez reżimowe media przydały mu jeszcze popularności w mediach społecznościowych.

Marsz przeciwko ustawie 447 – relacja video

11 maja o godz. 14.00 w Warszawie pod siedzibą rządu rozpoczął się Marsz przeciwko ustawie 447. Masz zakończył się pod ambasadą amerykańską. Uczestniczyło w niej około 15 tysięcy osób. Oto nasza wideo relacja…

Read more

W ostatnią sobotę przed ciszą wyborczą przez stolicę przeszło 25-30 tys uczestników marszu na rzecz miejsca Polski w Europie, który zdominowała Platforma Obywatelska: przedstawicieli partii koalicyjnych z jednym wyjątkiem Adama Struzika (PSL) nie dopuszczono do przemówień na pl. Konstytucji. Również tu mocno zaznaczyły swoją obecność środowiska nie wystawiające lista do europarlamentu, w tym Komitet Obrony Demokracji. Kilka tygodni wcześniej w trakcie wizyty Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim wykład prezydenta Zjednoczonej Europy wzbudził mniej komentarzy niż poprzedzający do suport – ostre wystąpienie Leszka Jażdżewskiego z „Liberte”.

Jażdżewski+Lewiatan? Ktoś ma jeszcze złudzenia, do czego służą pieniądze najbogatszych?

Odezwa do polskich przedsiębiorców Donald Tusk wygłosił 3 maja odczyt na Uniwersytecie Warszawskim. Poprzedził go, jako przedmówca Leszek Jażdżewski reprezentujący organizatorów – środowisko pisma Liberte. Nie ulega wątpliwości, że Donald Tusk i jego otoczenie wiedzieli doskonale, jakie poglądy reprezentują organizatorzy. Nie mam wątpliwości, że poglądy środowiska Liberte były przez Donalda Tuska akceptowane, kto wie, może […]

Read more

Poza tym każdy w kampanii grał własną płytę. Odnoszono się do historii – PSL w rocznicę przewrotu majowego wystąpiło na pl. Trzech Krzyży z żądaniem pełnej sądowej rehabilitacji przedwojennego chłopskiego lidera Wincentego Witosa. Stawiano na znane nazwiska – Wiosna umieściła na listach wielkiego aktora Olgierda Łukaszewicza i dawnego szefa Regionu Mazowsze NSZZ „S” Zbigniewa Bujaka, PSL podobnie eksponuje Władysława Bartoszewskiego jra, syna autora „1859 dni Warszawy”. Nie wszystkim się udawało: gdy PO postanowiło pochwalić się startem z jej puli w Koalicji Europejskiej Janiny Ochojskiej, okazało się, że w trakcie posiedzenia rady krajowej na Foksal wózek inwalidzki organizatorki konwojów humanitarnych nie może wjechać na podest i ku wielkiemu wstydowi zebranych Ochojską trzeba było na scenę wnieść.

Najwięcej lapsusów przytrafiło się jednak rządzącym. Rekord pobiła Beata Szydło, oznajmiając, że pod względem PKB wyprzedziliśmy Szwecję. Zabrakło uzupełnienia o różnicy liczby ludności, a w ślad za tym produktu krajowego brutto na głowę mieszkańca jako miernika poziomu życia. Niełatwo było dociec, co mają do powiedzenia rządzący, bo w tej kampanii kryli się za szerokimi szpalerami ochroniarzy. Nie zapobiegło to jednak reakcji wyborców z okręgu Anny Zalewskiej, którzy wybuczeli ją w trakcie spotkania w Kotlinie Kłodzkiej.

Na osiem dni przed wyborami do europarlamentu Mateusz Morawiecki oznajmił niespodziewanie, że wakacje szkolne zaczną się dwa dni wcześniej. Jakby zapomniał, że nauczyciele nie domagają się dłuższych urlopów, tylko godnych zarobków.

Trzy razy hejt, czyli jak władza próbuje zagadać strajk nauczycieli

Z furią wiecznego drugorocznego pisowska władza i jej najemnicy obrzucają protestujących nauczycieli kalumniami i uruchamiają związane z ich zawodem negatywne stereotypy.

Read more

Strach pomyśleć, co się stanie, jeśli dla poprawy notowań partii Jarosław Kaczyński postanowi przed wyborami parlamentarnymi wymienić Morawieckiego. Nowy premier może wtedy ogłosić, że rok szkolny zakończy się 30 września, byle zyskać parę punktów w sondażach… Nawet jeśli odłożyć żarty na bok, nie sposób nie zauważyć, jak wielu ważnych tematów politycy prawie w tej kampanii nie dotknęli.

Nie dowiedzieliśmy się, co zamierzają w europarlamencie zrobić dla Polaków z Wielkiej Brytanii, żeby nie stali się kozłami ofiarnymi i głównymi poszkodowanymi Brexitu. Nie mówiono, jak walczyć dalej o środki pomocowe, gdy unijny budżet zuboży się o składki tak potężnego płatnika netto jak Londyn. Nie wskazano, czy w nowym podziale po zmianach konkretne unijne instytucje mogą przenieść się z Anglii do Polski, tworząc tu miejsca pracy przynajmniej dla białych kołnierzyków. Nie przybliżono przyszłości dopłat bezpośrednich dla rolników, które przed laty Kaczyński gotów był przehandlować w zamian za armię europejską. Zabrakło w kampanii problemów polskich przedsiębiorców, zapewne dlatego, że wciąż nie mają własnej politycznej reprezentacji.

Jeśli politycy i analitycy skarżą się na niską frekwencję po każdych eurowyborach, to zwykle sami są temu winni. To nie wybory do Parlamentu Europejskiego są nieciekawe, nudni okazują się ci, którzy w nich kandydują…

Coming Soon
Czy polscy przedsiębiorcy mają dobrą reprezentację polityczną?
Czy polscy przedsiębiorcy mają dobrą reprezentację polityczną?
Czy polscy przedsiębiorcy mają dobrą reprezentację polityczną?

Widziałam wybory w Gdańsku

Widziałam prowokację z podrzuceniem sfałszowanych podpisów, matactwa wyborcze, łamanie prawa, a nawet antyterrorystów szukających bomby w siedzibie sztabu kandydata. Mało? Spokojnie, było tego więcej!

Read more

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 12

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

PRZEZzdjęcie: Koalicja Europejska
Łukasz Perzyna
Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here