Tag: wybory

Majestat parlamentu i ćwiczenia z liczenia

Wyborcy rozdzielili większość w obu izbach. W Sejmie dali ją ponownie PiS, w Senacie obozowi demokratycznemu. Wola wyborców wskazuje na potrzebę równowagi zamiast monopolu lub swarów.

Bez Tuska

Donald Tusk z kampanii zrezygnował, zanim ją zaczął. Rekordzista jeśli chodzi o czas sprawowania urzędu premiera w Polsce nie zamierza ryzykować porażki i woli skromną posadę lidera międzynarodowej grupy chadeckiej.

Czy grożą nam przedterminowe wybory parlamentarne?

Kaczyński idąc na wybory przed terminem ucieknie od własnych kłopotów: emancypowania się frakcji Gowina i Ziobry. Ale też wprawi w konfuzję Platformę Obywatelską, zmuszoną wtedy do łączenia kampanii z rozliczeniami wyborczymi.

Rzucanie słów na wiatr i monopol na patriotyzm

Żyjemy w czasach anemokracji. Greckie słowo anemos (wiatr) przydaje się dla wyjaśnienia istoty dzisiejszych zachowań politycznych. Rzucanie słów na wiatr, pustosłowie, czcza gadanina i fałszywe obietnice wyborcze – wszystko to pokazuje, na jakim poziomie toczy się dyskurs polityczny. Slogany i frazesy zastępują realne programy polityczne.

PiS stawia na chaos i zimną wojnę

Prawo i Sprawiedliwość wcale nie próbuje przy zielonym stoliku zmienić wynik wyborów. Partia rządząca w ten stolik kopie i próbuje go przewrócić.

Jedenaste: szanuj swój wybór

Czy pod względem kultury politycznej zbliżamy się do krajów Trzeciego Świata? Afera z protestami wyborczymi pokazuje, jak pisowski styl uprawiania polityki zainfekował opozycję.

Partie wygrały

Partie wyposażone w telewizje, bombardujące 24 godziny na dobę umysły obywateli swoim nienawistnym przekazem, w którym polityczny przeciwnik malowany jest w roli diabła, a o ważnych tematach jak ustrój państwa, uprawnienia obywateli – ani słowa.

Korepetycje z demokracji

Wyborcy zdecydowali, że w każdej z izb nowego parlamentu większość uzyska inna siła polityczna. Oni już wybrali, ale dla polityków egzamin dopiero się zaczyna. Radzą sobie z tym średnio.

Senat, czyli całe piękno demokracji

Politycznie wielobarwny Senat sprzyja odrodzeniu tradycji parlamentarnej debaty, skończy się też taśmociąg ustaw, których teksty przywożono z Nowogrodzkiej.

Smutny wynik i trochę nadziei

Suweren – tyle razy przywoływany – zdecydował. O jego werdykt przegrani nie mają prawa się obrażać, z kolei zwycięzców nie powinien on skłaniać do zbytniej pychy.