Trzymajcie kciuki! Walczę o naszą wspólną sprawę. O wolność wyboru posłów. Bo teraz wybierają ich partyjne kacyki – nie my.

Janusz Sanocki

poseł, dziennikarz

Po wielu latach wzywania polskich polityków, środowisk opiniotwórczych, dziennikarzy, biskupów do zwrócenia uwagi na rażące odebranie obywatelom naszych świętych praw wyborczych rozpocząłem w końcu, we wtorek o 12.30 głodówkę w opolskim biurze Krajowej Delegatury Wyborczej – głodówkę i okupację lokalu Delegatury KBW.

Po ośmiu godzinach negocjacji, namawiania mnie żebym wyszedł, odstąpił od moich postulatów weszła grupa policjantów i wyniosła mnie z gmachu urzędu. Nie ma wątpliwości, że policjanci złamali ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz Konstytucję, która zapewnia posłowi immunitet. Nawet jak poseł łamie prawo, nie wolno go zatrzymać – można to zrobić jedynie w przypadku „ujęcia go na gorącym uczynku jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania.”

To znaczy, że jeśli poseł nawet dokonał przestępstwa, ale jeśli jego czyn nie budzi wątpliwości ani co do jego sprawstwa, ani co do tożsamości i innych okoliczności to nie wolno go tknąć.

Dajmy na to poseł kradnie butelkę wódki – wolno go zatrzymać tylko po to, żeby spisać protokół, wziąć tam odciski palców itd. Ale jeśli poseł (czy senator) wchodzi do sklepu i mówi: Jestem poseł Kowalski, kradnę oto tę butelkę wódki żeby zaprotestować przeciwko rozpijaniu narodu i tu jest moje oświadczenie w tej sprawie, które własnoręcznie podpisałem”, to policja nie ma prawa go tknąć. Można mu zrobić potem proces sądowy – za zgodą Sejmu – ale nie wolno go zatrzymać.

Policjanci z Opola w mojej sprawie bezwzględnie naruszyli ustawę i Konstytucję – niezależnie od tego, czy ja naruszyłem mir domowy urzędu wojewódzkiego czy nie. Ja złożyłem oświadczenie jaki jest cel mojego protestu, wszyscy znali moje nazwisko i funkcję nie prowadzono zatem wobec mnie żadnych czynności, a zatem nie było żadnego zagrożenia dla „prawidłowego toku postępowania” – co jest oczywiste.

Nadużyto po raz kolejny w naszym państwie prawa i – jestem pewien, że uczyniono to po uzyskaniu zgody tak Marszałek Sejmu jak Ministra Ziobry. Ja nie jestem pisowskim posłem tak wiec mój immunitet jestgorszego sortu”.

Ja oczywiście nie odpuszczę. Zawiadomiłem Prokuraturę, wniosę sprawę cywilną do sądu i jestem przekonany, że kolesie z PiS, którzy taką bezprawną decyzję podjęli zapłacą mi odszkodowanie.

I jeśli nawet polski sąd będzie się migał, to wylądujemy w Strasburgu, gdzie już dwa razy wygrałem proces z Rzeczpospolitą.

Jednak przecież nie o pieniactwo tu chodzi. Od 23 lat walczę o zmianę partyjnego systemu wyborczego – patologicznego, odbierającego obywatelom ich prawa do kandydowania i – de facto – odbierającego nam możliwość kontrolowania posłów. W 2015 wspólnie z Pawłem Kukizem wprowadziliśmy do Sejmu pokaźną grupę posłów. Teraz Paweł postanowił pozyskać do naszej idei Polskie Stronnictwo Ludowe – i chyba ma w tej mierze jakieś sukcesy. Kosiniak-Kamysz wręcz mówi naszymi tekstami.

Ja – wraz z sześcioma kandydatami z Ruchu Przywrócić Prawo – walczymy o Senat. Nie po to przecież, żeby tam grzać nasze ciałka w senackich fotelikach. Jeśli wejdziemy – zrobimy rewolucję. To jest mój cel i moich przyjaciół, którzy do senatu z KWW Przywrócić Prawo – kandydują.

A głodówka? Jest to znana w świecie cywilizowana forma walki „non violence” – bez użycia przemocy, prowadzonej po to by zwrócić uwagę obywateli na jakiś ważny problem. Głodówkami Ghandi wywalczył dla Indii niepodległość, ja głodowałem wiele razy – i w więzieniach, i w tzw. „wolnej Polsce”. W 2008 głodówką wywalczyliśmy prawo pana Stanisława Dubrawskeigo do jego domu, skąd chcieli go wyrzucić kombinatorzy – przy pomocy policji właśnie. Tak, że nie jest mi ta metoda obca.

Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy rozumiejąc o co walczę – wspierają mnie na różne sposoby. To wspaniałe Drodzy Państwo, że propaganda nie zabiła jeszcze w nas myślenia i wrażliwości. Trzymajcie kciuki! Walczę o naszą wspólną sprawę.

O wolność wyboru posłów. Bo teraz wybierają ich partyjne kacyki – nie my.

Twoim zdaniem:

Czy popierasz protest głodowy Janusza Sanockiego?

Czytaj:

Protest głodowy w obronie praw obywateli

Nasze hasło jest proste: „Przywrócić prawo”!

Read more

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen / 5. ilość głosów

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here