Zacznę od tego, że odnośnie “Konfederacji” co do joty sprawdzają się moje prognozy sprzed miesiąca. Sytuacja polityczna posuwa się nawet dalej.

“Konfederacja” będąca politycznym konglomeratem albo używając modniejszego określenia, patchworkową formacją polityczną, nabiera coraz większego znaczenia. Moim zdaniem może obronić nasze życie polityczne nie tylko przed systemem dwupartyjnym, a ten system może oznaczać albo rozpłynięcie się w Unii Europejskiej, albo zostaniem eksponentem amerykańsko – żydowskich interesów.

W jednym i drugim przypadku nie będzie miejsca na realizowanie polskich interesów narodowych. Nawet ograniczony sukces “Konfederacji” daje szansę chociaż na artykułowanie tych narodowych interesów.

Tak jest w przypadku osławionego już aktu 447, dotyczącego pomocy rządu USA w wyegzekwowaniu żydowskich roszczeń od Polski. Stosunek do tej sprawy pokazuje, które ugrupowania polityczne w Polsce gotowe są bronić polskiego interesu narodowego. Niestety większość z nich milczy, a PiS nieudolnie kłamie, że nie zapłaci, ale nikt przytomny nie powinien mieć wątpliwości, że im głośniej różni politycy PiS-u zapewniają, że “nie oddadzą ani guzika”, tym bardziej trzeba być przekonanym, że będzie inaczej.

Nie znam większości liderów “Konfederacji”, a dotychczasowa działalność części z nich raczej nie budzi mojego zaufania. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy kto chciałby, żeby życie polityczne w Polsce było w miarę normalne, powinien życzyć “Konfederacji” sukcesu. To jest gwarancją, że PiS w wypadku wyborczego sukcesu nie będzie mógł całkowicie zawłaszczyć państwa, zlikwidować opozycji i wprowadzić swojej odmiany bolszewizmu. W przypadku wygranej PO nie ma aż takiego zagrożenia. “Platforma” raczej samodzielnie rządzić nie będzie mogła i będzie musiała liczyć się z interesami koalicjantów. Przez to dążenie widoczne u wielu polityków PO, żeby rozpuścić Polskę w Unii Europejskiej, będzie musiało być choć czasowo ograniczane. Żaden koalicjant PiS-u – nawet jeżeli będzie nim Kukiz15 – nie będzie wstanie w niczym powstrzymać partii Jarosława Kaczyńskiego.

W obecnej sytuacji, jeśli “Konfederacja” przegra, to raczej nic nie powstrzyma PiS-u w całkowitym opanowaniu państwa i doprowadzeniu go do katastrofy.

Postrzegam “Konfederację” jako bardzo podatną na możliwości wywoływania wewnętrznych konfliktów, rozłamów i tym podobnych działań. Co więcej, sądzę że ewentualny sukces tę podatność zwiększy. Czy jej liderzy potrafią obronić się przed takimi działaniami, a i przed pokusami, które zapewne już teraz są im podsuwane? Tego nie wiem. Mam jednak nadzieję, że chociaż rozumieją historyczną szansę, jaka stanęła przed nimi.

A Państwo uważają, że rozumieją?

Niepotrzebny PiS-owski most w Stalowej Woli

Most w Sandomierzu ma zdecydowanie większe znaczenie, jednak go nie będzie. Dlaczego? W Sandomierzu nie rządzi PiS.

Read more

Czytaj inne teksty Andrzeja Szlęzaka:

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen / 5. ilość głosów

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here