Tag: PiS

Szklany sufit partyjnej polityki

Wynik wyborów da się zinterpretować jako skrajnie pesymistyczny, jeśli ograniczyć się do stwierdzenia, że reelekcję uzyskał słaby prezydent, zależny bez reszty od...

Zderzenie kierowcy z państwem czyli Józef K. na szosie

Wyrok sądu oświęcimskiego w sprawie kierowcy seicento, który zderzył się z pojazdem z kolumny rządowej poprzedniej premier Beaty Szydło stanowi doskonałą ilustrację tego, co czeka nas, jeśli PiS zachowa całą - z wyłączeniem Senatu - pulę władzy. I może stanowić impuls dla obywateli, głosujących w niedzielnej drugiej turze wyborów prezydenckich.

Przywara władzy, przywilej wyborcy

Przywarą każdej ekipy rządzącej Polską było upartyjnianie państwa, ale PiS zarówno przez pięć ostatnich lat jak w pierwszym okresie u władzy (2005-7) przelicytowało w tej smutnej tendencji wszystkich poprzedników. Bronią obywateli pozostaje jednak karta do głosowania. Tak jak podziękowali za sprawowanie rządów AWS, SLD i PO, tak dziś skupiają się coraz bardziej przy kandydacie opozycyjnym na prezydenta. Awansu w sondażach jaki odnotował Rafał Trzaskowski już po pierwszej turze nie da się wytłumaczyć jego osobistymi walorami, charyzmą ani dynamiką kampanii – bo wszystko to trudno dostrzec. Łatwiej za to wskazać analogię z niedawnej historii: to fenomen zwycięskiej kampanii… Andrzeja Dudy sprzed pięciu lat, kiedy to społeczeństwo odczuwało zmęczenie ośmioleciem rządów PO.

Nowa pisowa walka klasowa

Andrzej Duda, syn krakowskiego profesora, sam prawnik z doktoratem skrytykował warszawkę. Ale 1 sierpnia na pewno przyjdzie na obchody Powstania grzać się w blasku dawnych bohaterów.

Niespodziewana zmiana miejsc

Wystarczył tydzień - i to ten roboczy, bez weekendu - żeby Andrzej Duda stracił pozycję faworyta wyborów prezydenckich. Płaci za fatalne zaplecze (kolejne lapsusy Adama Bielana), własne błędy urzędnicze (ułaskawienie pedofila) ale przede wszystkim za to, że jest cieniem samego siebie sprzed 5 lat: niespodziewanego zwycięzcy. Nadrabia więc agresją.

Polska nie pęka… na dwie

czyli wspólna nieprawda PiS i PO o wojnie plemiennej Andrzej Duda przegrał zarówno w macierzystym Krakowie jak w...

Recepta Kurskiego czyli telewizja dla jednego widza

TVP w czasach PiS nie przekonuje, co najwyżej utwardza w wierze twardogłowy aparat partyjny. Widzów ma mniej niż PiS wyborców. Ale liczy się tylko jeden: Jarosław Kaczyński.

To nie poligon

Kampania wyborcza jeszcze przed pierwszą turą nabiera charakteru meczu dwóch głównych pretendentów. Chociaż dla Polaków głównym problemem pozostaje wciąż troska o ich własne zdrowie, bo pandemia trwa, a niektórzy epidemiolodzy wróżą nawet jej drugą falę - Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski spierają się o LGBT.

Liber chamorum i pleonazm Kaczyńskiego

Pełna recydywa: kiedyś Jarosław Kaczyński "bez żadnego trybu" wspiął się na mównicę sejmową by z niej nazwać przeciwników "kanaliami" i zarzucać im,...

Syndrom Szumowskiego czyli prymus z głową do interesów

Wciąż nie wiemy, czy minister zdrowia Łukasz Szumowski skutecznie pandemię zwalczy. Ale jego rodzina z pewnością na niej zarobi