Tag: PiS

Jarosławów dwóch, deficyt powagi i koalicja smutasów

Fredrowskie klimaty zdominowały polską politykę, chociaż zemsta jest tu nie za mur graniczny, tylko za nieudane wybory pocztowe. Operetkowe przedsięwzięcia opozycji ilustrują...

Gowin i plastusie

Wicemarszałek Sejmu i zwierzchnik parlamentarzystów PiS Ryszard Terlecki naprowadza na przyczyny odgórnej destrukcji Porozumienia: koledzy rozmawiali z opozycją za naszymi plecami, nie możemy pozostawać wobec tego pobłażliwi. Doktryna Terleckiego polega na wymierzeniu politykom postępującym w ten sposób ciosu na tyle dotkliwego, żeby nikt inny już nie próbował dogadywania się z opozycją na własną rękę. Przykład Gowina ma podziałać odstraszająco na innych potencjalnych dysydentów.

Trochę szachów, trochę arytmetyki

W trakcie czwartkowego spotkania u marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego z udziałem wszystkich klubów i kół z wyjątkiem PiS, przedstawiciele senatorów niezależnych wbrew oczekiwaniom nie zobowiązali się, ze nie zagłosują za kandydaturą pisowskiego wiceministra Piotra Wawrzyka na Rzecznika Praw Obywatelskich, chociaż można się było tego spodziewać, skoro współtworzą demokratyczną większość zawiązaną po wyborach sprzed półtora roku. Z kolei senatorowie Lewicy ogłosili, że jeśli Wawrzyk zostanie wybrany głosami kogoś ze wspomnianej koalicji (bo poparcie PiS nie wystarczy), uznają, iż demokratyczne porozumienie senackie przestanie istnieć.

Połowa państwa z przedsiębiorcami

Oznacza to, że za zniesieniem lockdownu opowiada się połowa państwa: senacka większość, tworzona przez ugrupowania demokratyczne, które przed wyborami uzgodniły wzajemnie kandydatów, żeby nie rozbijać sobie głosów oraz główne partie opozycji. Co więcej, najmocniej optuje za tym chodząca zwykle swoimi drogami i czasem głosująca wraz z PiS, Konfederacja. Rząd Mateusza Morawieckiego otworzył jednak tylko galerie handlowe, co pozostaje korzystne głównie dla zagranicznych sieci, konkurujących z rodzimymi handlowcami. Na pewno też nie podziała korzystnie na kwestię zdrowia publicznego.

Gdzie Sejm nie może

Wobec kruchej i niepewnej większości, jaką partia rządząca zachowuje w Sejmie, całkowicie dyspozycyjny wobec niej Trybunał Julii Przyłębskiej zaczyna odgrywać rolę władzy ustawodawczej. Zupełnie inną, niż dla Trybunału Konstytucyjnego przeznacza ustawa zasadnicza i polski system polityczny. Sędziowie powinni orzekać o zgodności ustaw z Konstytucją a nie nowe prawo tworzyć, jak praktycznie to zrobili w kwestii aborcji. W kwestii Rzecznika Praw Obywatelskich Trybunał może zachować się w podobny sposób, bo przedłuża się pat przy wyborze na tę funkcję.

Kaczyński znów jak chciał ograł opozycję

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zrealizował równocześnie dwa cele: posługując się Trybunałem Konstytucyjnym odwrócił uwagę od załamania akcji szczepień przeciw koronawirusowi, najbardziej kompromitującego...

Czas liczenia zawiedzionych

Przez półtora roku, jakie minęły od wyborów partia rządząca straciła co trzeciego zwolennika. Dowodzi tego najnowszy sondaż IBRIS, w...

Szczepionka na szczepionki

Ogłoszenie uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji służy władzy: odwraca uwagę od kwestii utraty kilkunastu milionów szczepionek. Również od całego bałaganu,...

Kto przekona milczącą większość

51 proc Polaków nie wskazuje bowiem ani PiS ani PO-KO jako wybranej przez siebie formacji. Oto nowa, prawdziwa wiekszość. Zapewne kto ją do siebie przekona, ten będzie rządzić.

Kaczyński jak niedźwiedź poradziecki

Władza nie liczy raczej na to, że obywatele poprą ją za pomysł, nakazujący każdemu z nich, niezależnie od okoliczności, przyjęcie policyjnego mandatu. Ani że go przeforsuje, skoro przeciw opowiedziało się Porozumienie Jarosława Gowina, bez którego nie ma większości.