Tag: NIK

Banaś sprawdza koła w samochodzie

Szefa NIK nie doceniła jednak ani władza - bo okazuje się wobec niej niesterowalny - ani opozycja, która widziała w nim na początku pisowską marionetkę i bohatera medialnych afer w związku z wynajmem kamienicy kręgom z krakowskiego półświatka. Postrzeganie usamodzielniania się Banasia jako wewnętrznych porachunków w obozie pisowskim postawiło oponentów wyłącznie w roli statystów w jego sporze z innym prezesem - Jarosławem Kaczyńskim.

Banaś zawstydził opozycję

Cechuje go twardy charakter, ćwiczy sporty walki, w karate ma wysoki stopień wtajemniczenia, jeszcze w latach 70 w jednym z krakowskich akademików zorganizował ochronę z klubowych kolegów, którzy gdy przychodziła milicja lub bezpieka ostrzegali konspirujących studentów. Dziś dla Jarosława Kaczyńskiego, który - jak wypominają mu demonstranci - 13 grudnia spał do południa głównym problemem okazuje się dawny bohater antykomunistycznej opozycji, którego sam na wysokie stanowisko rekomendował.

Jak NIK wybija się na niezależność

Czy politycy opozycyjni będą zmuszeni wkrótce uznać za sojusznika a może nawet przepraszać Mariana Banasia, którego jeszcze niedawno potępiali w czambuł? Wiele wskazuje na to, że tak. Prezes Najwyższej Izby Kontroli staje się najwyższym rangą po marszałku Sejmu Tomaszu Grodzkim dostojnikiem państwowym, niezależnym od PiS. Prowadzi kontrolę w sprawie działań Beaty Kempy i wnosi o odwołanie dyspozycyjnego wobec partii wiceprezesa izby Tadeusza Dziuby. Potwierdza się, że przypadek bywa w polityce... najlepszym reżyserem.

NIK jak twierdza czyli kwestia zasad

Niezależność Najwyższej Izby Kontroli pozostaje wartością samą w sobie, niezależnie kto tam prezesuje

Wszystkie fronty PiS

Partię uwiera kamienica Banasia, ale Kaczyński wie, po co prowadzi swoich na tę wojnę domową. PiS zwalczy korupcję we własnym obozie