Jak zdobyć władzę? Poradnik dla polityków. Część III – skuteczność.

0
97

Istnieje pogląd, że w polityce najważniejsza jest skuteczność, obojętnie jakimi środkami osiągana. W Polsce przykładem skutecznego polityka jest niewątpliwie Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. To partiom pod ich przywództwem udało się sprawować rządy w Polsce przez dwie kadencje. Nikomu przedtem taka sztuka się nie udała. (Wotum nieufności wobec rządu Morawieckiego można włożyć między bajki).

Obaj adwersarze buńczucznie zapowiadają, że mają ochotę na ponowne – w przypadku Tuska, bądź dalsze – tak zapewnia Kaczyński – rządzenie Polską, i biorąc pod uwagę ich skuteczność, jednemu z nich to się uda. Co ciekawe, obaj politycy w dużej mierze sięgnęli po władzę nie dzięki wspaniałej wizji Polski (znamienne słowa Tuska skierowane do polityków własnej partii: ,,Jeśli ktoś ma wizję, to niech uda się do okulisty”) i jeszcze lepszemu programowi, czy też świetnie przygotowanym kadrom do rządzenia, tylko na skutek błędnej oceny sytuacji bądź w wyniku własnego egoistycznego interesu.

W przypadku Kaczyńskiego oddanie władzy Platformie Obywatelskiej w 2007 r., w połowie kadencji Sejmu na skutek przegranych wyborów, spowodowane było zamiarem zlikwidowania raz na zawsze dwóch śmiertelnych konkurentów – Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin i przejęciem elektoratu tych partii. Cel został osiągnięty w stu procentach za cenę utraty władzy na dwie kadencje, czego Kaczyński nie mógł przewidzieć.

U Tuska skuteczność w realizacji prywatnych celów wzięła górę nad interesem jego partii nie mówiąc już o korzyści dla Polski, stąd też jego rezygnacja z funkcji premiera na rzecz urzędu przewodniczącego Rady Europejskiej, pomimo iż jeszcze na dwa tygodniem przed objęciem tej funkcji zarzekał się: ,,Mój wybór jest jednoznaczny. Podjąłem decyzję, że chcę być polskim premierem. Do 2015 r., to jest do wyborów parlamentarnych, będę angażował się wyłącznie w sprawy polskie.”

Takie postępowanie nie jest niczym oryginalnym w polskiej polityce. Już Roman Dmowski pisał, iż ,,Narody niezawisłe i silne są w tym szczęśliwym położeniu, że tam wierna i rozumna służba krajowi zwykle się zgadza z widokami kariery osobistej i tam w życiu politycznym zazwyczaj nie staje przed tym ciężkim dylematem: albo ja, albo ojczyzna. W naszym trudnym nie dającym się z żadnym innym porównać położeniu, ten dylemat zjawiał się bardzo często. I dlatego tak wielu ludzi politycznie się wykoleiło, nie umiało w sprawach narodowych znaleźć właściwej drogi, nawet wtedy, gdy ta jasno była przez położenie Polski wytknięta.”

Gdy już oficjalnie w Sejmie Tusk poinformował o swojej decyzji dalszej kariery, ale przynajmniej na razie nie w Polsce, na najbardziej zadowolonego wyglądał Kaczyński, wiedział bowiem, że oznacza to de facto wywieszenie przez Platformę białej flagi i oddanie władzy. Tak też się stało.

Tuskowi na pociechę pozostała przynajmniej satysfakcja, bo przecież trudno posądzać go o złośliwość; otóż siedząc już na stolcu europejskim był świadkiem, jak jego sprzed kilku lat konkurent w prawyborach prezydenckich – Bronisław Komorowski – wbrew wszelkim znakom na ziemi i na niebie przegrał wybory z niejakim … Andrzejem Dudą, myląc go z bardziej znanym Piotrem Dudą, przewodniczącym Związku Zawodowego ,,Solidarność’’. Cuda się zdarzają, ale nawet Kaczyński wyglądał na wyraźnie zaskoczonego, gdy dotarła do niego wiadomość, że ten który miał przecież przegrać …wygrał. Czy może być lepszy dowód na skuteczność w polityce?

Zarówno Tuskowi jak i Kaczyńskiemu nie można odmówić skuteczności w zdobywaniu władzy i jej utrzymaniu. Czy ją właściwie wykorzystali, czy też przejdą do historii tylko jako politycy skuteczni?

Rządy Tuska kojarzą się z polityką tak zwanej ciepłej wody w kranie, mało ambitnej, wiernopoddańczej w szczególności wobec Niemiec, na pewno nie na miarę aspiracji Polaków; przypominały bardziej administrowanie a nie przewodzenie państwu. Znana jest jego wypowiedź a bardziej zdziwienie, że ,,premier to tak na prawdę niewiele może”. I to ciągłe pilnowanie, żeby czasem nie wyrósł mu we własnej partii konkurent stwarzający zagrożenie dla jego pozycji, stąd też obsadzanie ważnych stanowisk państwowych miernymi politykami.

Kaczyński próbował walczyć z imposibilizmem państwa, wybierając drogę na skróty i nie przebierając w środkach. Naprawę sądów oddał w ręce Zbigniewa Ziobro, który z powierzonego mu zadania wywiązał się ,,celująco”, doprowadzając wymiar sprawiedliwości do całkowitej zapaści. Jego rządy będą się zawsze kojarzyły się z sędziami bezprawnie powołanymi, co w konsekwencji doprowadziło do wydania przez nich tysięcy nieważnych wyroków.  Zadłużenie Polski w czasie rządów PIS-u osiągnęło gigantyczną kwotę 1 biliona 553 miliardów zł, zwiększając się o 376 mln zł na dobę. Pomimo to, dodrukowywanie pieniędzy i bezmyślne rozdawnictwo trwa w najlepsze.

Czy można więc nazwać Tuska i Kaczyńskiego przywódcami odpowiedzialnymi, czy tylko skutecznymi? Churchill mawiał, że ,,ceną wielkości jest odpowiedzialność.” To wcale nie skuteczność, którą to cechą szczególnie młodzi politycy są zafascynowani, tylko odpowiedzialność powinna być podstawowym kryterium w każdej działalności publicznej, a zwłaszcza w polityce.

Jak słusznie zauważył prof. Andrzej Friszke w książce ,,Zawód historyk”, ,,nie możemy realizować naszych pragnień, poczucia prawdy, przekonania o skuteczności, kosztem wspólnoty, państwa, narodu, a więc wbrew zasadzie odpowiedzialności. Poczucie odpowiedzialności dyktuje środki działania, hamuje przed ambicją narzucenia własnych prawd innym przemocą, powstrzymuje przed egoizmem narodowym czy partyjnym.  Skuteczność w ekstremalnym wydaniu oznacza akceptację kłamstwa, przemocy, nawet ludobójstwa, skoro doprowadziło do potęgi i pokonania konkurentów, a wyzwolona z zasad empatii i etyki prowadzi do zbrodni i w naturalny sposób jest buntem wobec Boga, wobec Ewangelii. Nawet jeśli wyznawcy skuteczności chcą Boga nieść na sztandarach, co też się zdarzało”.

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen 5 / 5. ilość głosów 4

jeszcze nie oceniano

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Powiedz nam, jakie wolałbyś teksty na pnp24.pl?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here