Dzień flagi: kupuj polskie towary w polskich sklepach, żeby Polak miał pracę

0
152

Duma z sukcesu polskich firm nie zmienia faktu, że przez trzy dekady transformacji zabrakło ich promocji przez państwo. Wygrywamy tam, gdzie liczy się kreatywność i wyobraźnia, które ten brak niwelują.

Wielton zalicza się do trzech największych firm europejskich i dziesięciu światowych w gronie producentów przyczep i naczep. Eksportuje je do 35 krajów Europy, Azji i Afryki. Według „Pulsu Biznesu” firmy z polskim kapitałem mają w eksporcie 40 proc udziału [1].

Części samochodowe – polska specjalność

4. Części i akcesoria W Polsce ważniejszą od montażu końcowego częścią sektora motoryzacyjnego jest produkcja części i podzespołów, gdzie działa kilka tysięcy podmiotów. Część z nich to wielkie zakłady, których właścicielami są również międzynarodowe spółki, ale pokaźną i znaczącą grupę stanowią zakłady z polskim kapitałem. Dzięki temu do polskich zakładów trafiają technologie, a pracownicy zdobywają […]

Read more

Polskie biuro podróży Itaka przez rok odnotowało wzrost przychodów o jedną trzecią. Polskie firmy są potentatem w dziedzinie wytwarzania biżuterii z bursztynu, gdzie opanowały 70 proc rynku ale też w budowie łodzi motorowych, gdzie w niektórych kategoriach wyprzedzają nas wyłącznie Stany Zjednoczone. Polskie marki liczą się w branży kosmetycznej (Inglot, który otworzył sklep na nowojorskim Broadwayu, Ziaja i Bielenda) oraz meblarskiej, w której znajdujemy się na trzecim miejscu w Europie za Niemcami i Włochami. Wyprzedzamy ich za to w sprzedaży stolarki okiennej i drzwiowej.

Polska marka Ziaja najlepsza w odbiorze klientów

Pierwsze miejsce na tegorocznej liście „TOP 100 Marek” firmy konsultingowej KPMG zajęła polska firma Ziaja. Dopiero za nią uplasowały się takie globalne marki jak Nike, Hilton czy Adidas. Raport KPMG powstał na podstawie opinii ponad 5 tysięcy polskich konsumentów. Ziaja została oceniona najwyżej aż w czterech filarach: personalizacji, wiarygodności, empatii oraz czasu i wysiłku. Firma Ziaja […]

Read more

Konkurencja jest ostra. W firmach z udziałem kapitału zagranicznego pracuje w Polsce prawie 1,9 mln osób. Według raportu płacowego Sedlak & Sedlak za 2018 r. dyrektorzy w firmach zagranicznych w Polsce zarabiają dwa razy więcej niż ich koledzy na kierowniczych stanowiskach w przedsiębiorstwach o polskim kapitale. Zyski bezpośrednich inwestorów zagranicznych w Polsce w 2017 r. wyniosły prawie 80 mld zł [2].

My zaś… Wygrywamy tam, gdzie liczy się kreatywność i wyobraźnia. Globalny sukces kolejnych wersji „Wiedźmina” w skokowo rozwijającej się branży gier komputerowych wykazuje, że nie tylko w propagandzie za Gierka… Polak potrafi. Wynalazcy z CD Projekt wyruszyli wraz z „Wiedźminem” w świat, bo globalny rynek wart jest dokładnie 280 razy tyle, co polski. Chociaż w kraju mamy 16 mln użytkowników gier komputerowych.

Na „Wiedźmina” porwali się natchnieni przez Andrzeja Sapkowskiego młodzi polscy twórcy, którzy w początkach transformacji jako dwudziestoparolatkowie handlowali grami na komputerowej giełdzie przy Grzybowskiej. Teraz proponują „Cyberpunka 2077”, rozgrywającego się już nie w historii i legendzie średniowiecza, lecz w futurystycznym świecie [3]. O skali sukcesu „Wiedźmina” świadczą nie tylko dyplomy i nagrody, chociaż i tych nie brakuje, ale również kwoty pojawiające się w roszczeniach z nim związanych: pisarz Sapkowski zażądał od twórców gry 60 mln zł. Film wprowadzający do „Wiedźmina” nakręcił Tomasz Bagiński, autor nominowanej do Oscara animowanej „Katedry” (powstała, gdy miał 26 lat). W tym projekcie zdolni dwudziestolatkowie z Polski połączyli siły, by zadziwić świat.

Sukces polskiej firmy czy projektu ma zwykle wymiar indywidualny, nikt go systemowo nie wspiera, choć powinien. Wyraźnie widać tu zaniechania obecnej władzy: z buńczucznych zapowiedzi repolonizacji banków najlepiej dało się zapamiętać osławione kupowanie ich za złotówkę w epizodzie afery KNF. Zagraniczne firmy wciąż korzystają z wszelkiego rodzaju udogodnień, na które nie mają co liczyć nawet we własnych krajach, nie mówiąc już o polskich przedsiębiorstwach.

Natomiast dla polskiego konsumenta, nabywcy produktu jego pochodzenie ma znaczenie istotne. Internetowa platforma sprzedażowa Polpol.pl działająca od marca 2018 r. wystawia wyłącznie powstające w kraju towary polskich firm. „Klienci wchodzą na platformę i nie muszą sprawdzać osobno konkretnej marki, bo wiedzą, że wszystko, co się na niej sprzedaje jest polskiej produkcji, od marek, które płacą podatki w kraju” – objaśnia zasadę działania jej twórca Przemysław Pawlak [4].

Przemysław Pawlak: Patriotyzm to świadomy wybór

Nie ma wciąż jednego, wspólnego, systematycznego oznaczania polskich produktów na sklepowych półkach.

Read more

Patriotyzm gospodarczy przestaje być sloganem, zaczyna – wolnym wyborem klienta. Protestujący rolnicy i hodowcy domagają się czytelnego oznaczania w marketach towarów polskiej produkcji. Część z nich żąda również, żeby właściciele sklepów wielkopowierzchniowych mieli obowiązek sprzedawania konkretnego procentu polskich towarów w swojej ofercie.

Gdy zaczynała się transformacja ustrojowa, przy ogólnej modzie na liberalizm gospodarczy powtarzano w duchu consensusu waszyngtońskiego, że barwy narodowe kapitału nie mają znaczenia. Przyjęcie tej logiki jako obowiązującej doprowadziło m.in. do kompletnej likwidacji polskich marek motoryzacyjnych. A w tej dziedzinie mogliśmy się jeszcze w czasach gierkowskich pochwalić rekordowym wzrostem liczby samochodów rocznie – 20 proc, z czego większość stanowiły auta rodzimych marek.

Dziś mamy tylko montownie zagranicznych koncernów, chociaż Czesi zachowali markę Skoda, przypisaną teraz od volkswagena. Państwo nie wyciągnęło z tego wniosków, skoro dziś minister rolnictwa Jan Ardanowski zamiast wspierać dyskredytuje Ursusa, wskrzeszonego jako marka po zupełnej plajcie fabryki.

Dlaczego polskie państwo niszczy Ursusa?

Nie ma wiadomości, która by bardziej ucieszyła. Firma Ursus „w cuglach” i bezapelacyjnie wygrała wielki przetarg na wyprodukowanie tysiąca autobusów elektrycznych w Polsce. Udowodniła tym samym, że nie tylko nie ma konkurentów w kraju, ale nikt w Europie nie może się z nią równać. Wypada zapytać: Polski Fundusz Rozwoju – z Panem Prezesem Pawłem Borysem […]

Read more

Więcej niż działania władzy przynoszą akcje społeczne i działania samych przedsiębiorców: już w latach 90 skupiające ich Polskie Przymierze Gospodarcze, założone z inicjatywy Dariusza Grabowskiego i Andrzeja Kieryłły propagowało konsumencki patriotyzm, który we Francji czy Japonii pozostaje postawą powszechną i nikogo nie dziwi. To wtedy z inicjatywy Przymierza, związanego z Ruchem Odbudowy Polski Jana Olszewskiego pojawiły się słynne torby-reklamówki z nadrukami „Kupuj polskie towary w polskich sklepach, żeby Polak miał pracę”. Państwo jednak nawet takiego wysiłku nie podjęło.

Od początków transformacji polscy przedsiębiorcy zdani są wyłącznie na siebie w propagowaniu gospodarki pod flagą biało-czerwoną.

Coming Soon
Czy państwo polskie walczy o interesy polskich przedsiębiorstw?
Głosów : 60

[1] Agata Mazurek. Sprzedajemy już nie tylko surowce. Pb.pl z10 września 2018
[2] Obcy kapitał zarobił w Polsce mniej. rp.pl z 10 października 2018
[3] por. Forbes.pl z 30 lipca 2018
[4] Patriotyzm to świadomy wybór. Rozmowa z Przemysławem Pawlakiem. PNP 24.PL z 19 kwietnia 2019

Jak oceniasz?

kliknij na gwiazdkę, aby ocenić

średnia ocen / 5. ilość głosów

jeśli uznałeś, że to dobre...

... polub nas w mediach społecznościowych

Nie spodobało się? Przykro nam...

Pomóż nam publikować lepsze teksty

Łukasz Perzyna
Łukasz Perzyna (ur. 1965) jest dziennikarzem „Opinii”, Polityczni.pl i „Samorządności”, autorem filmu o Aleksandrze Kwaśniewskim (emisja TVP1 w 2006 r.) oraz dziewięciu książek, w tym. „Uwaga, idą wyborcy…” i „Jak z Pierwszej Brygady”. Pracował m.in. w „Wiadomościach TVP” i „Życiu”, kierował działem krajowym „Obserwatora Codziennego”. W latach 80 był działaczem Konfederacji Polski Niepodległej i redaktorem prasy podziemnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here