Tag: Jarosław Kaczyński
Nad czym nie panuje Kaczyński
Prezes partii rządzącej zamiast sposobu na powstrzymanie pandemii zafundował znękanym rodakom psychodramę, która każe powątpiewać, czy nadaje się jeszcze do rządzenia państwem. Jednak Jarosław Kaczyński na poziomie politycznej techniki radzi sobie zarówno ze swoimi jak z opozycją: dopiero co stłumił wewnętrzny rokosz a na polityce sprzeciwiania się powiązaniu unijnych dotacji z praworządnością zyskuje punkty w badaniach, bo Polacy nie znoszą, gdy zagranica się wtrąca.
Jak PiS rokoszan spacyfikował
Lech Kołakowski szedł na spotkanie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i szefem klubu Ryszardem Terleckim jako były już poseł PiS i przyszły lider koła, którego tworzenie zapowiedział. Wracał z niego jako lojalny polityk Zjednoczonej Prawicy. Kilkanaście godzin wystarczyło liderom, żeby podzielić oponentów a bunt uśmierzyć.
Pola walki Kaczyńskiego
Jarosławowi Kaczyńskiemu właśnie rozpada się klub, to efekt fatalnego forsowania "piątki", która miała chronić zwierzęta a zbulwersowała tylko polską wieś. jednak kolejne pole konfrontacji lider wybrał lepiej: aż 57 proc Polaków sprzeciwia się powiązaniu rozdziału środków z budżetu Unii Europejskiej oraz przeznaczonych na odbudowę po pandemii z przestrzeganiem praworządności w krajach członkowskich. W żadnej innej kwestii PiS nie może liczyć na podobne poparcie opinii publicznej dla swojego stanowiska. Tak przynajmniej wynika z sondażu United Surveys.
Ulica i polityka
Gdy Jarosław Kaczyński po szumnie zapowiadanej rekonstrukcji rządu obejmował posadę wicepremiera odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, chodziło mu tylko o nadzorowanie niesfornego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Ale klamka zapadła, teraz to prezes partii rządzącej z racji nowej funkcji odpowiada za wszystko, co zdarzyło się na warszawskich ulicach 11 listopada.
Dlaczego PiS odkłada robotę
Tym razem pandemia - a konkretnie liczba zachorowań wśród pracowników parlamentu - stanowi wyłącznie pretekst. W PiS nie ma zgody, żeby poprzeć prezydencki projekt regulacji antyaborcyjnej, który ma posłużyć wyjściu z impasu po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Rządzący liczą też, że wywołane nim demonstracje protestacyjne wygasną i drogi do Sejmu parlamentarzystom PiS nie będzie musiała torować policja.
Na plecach tłumu
Jedna z organizatorek opozycyjnych akcji pisarka Klementyna Suchanow otwarcie oznajmia: - Staramy się coś robić, żeby wyjść naprzeciw oczekiwaniom tłumu.
PiS ma, na co zasłużył
To kumulacja, chociaż nie w Lotto - analogię z grami losowymi nasuwa bowiem tylko przeświadczenie PiS, że władza jest wygraną na loterii, z której trzeba dla przyjemności korzystać, aż się ją do szczętu zmarnotrawi, a nie misją i zobowiązaniem wobec wyborców, które trzeba wypełnić.
Baba z wozu koniom lżej
Problem jednak pozostaje istotny: w Polsce czasu pandemii nie ma kto bronić interesów pracowniczych, a tym bardziej negocjować ich z właścicielami przedsiębiorstw ani z rządem.
Zaufanie spada, kuglowanie nie pomaga
Dopiero po siedmiu miesiącach plagi wirusa z Wuhan ekipa rządząca pomyślała o gratyfikacjach dla służby zdrowia, na której spoczywa codzienna odpowiedzialność za zwalczanie i powstrzymanie COVID-19. Karetki wożą po mieście ludzi, dla których brak miejsc w szpitalach. Obywatele przestają to tolerować, jak pokazują sondaże.
Roman Giertych na celowniku
czyli konsekwentny wybór Kaczyńskiego
Partia Jarosława Kaczyńskiego przed kilkunastu laty wybrała Romana Giertycha na koalicjanta, teraz zaś na...









