Tag: Łukasz Perzyna

Ludowcy wybrali ratowanie własnej partii

Ludowcy zamiast brać władzę - wolą zachować partię. Decyzja PSL kładzie kres tyranii większości: tylko jedna lista, a kto się wyłamie, ten odpowiada za kolejne cztery lata rządów PiS.

Michał Kołodziejczak, lider nowego pokolenia

Kołodziejczak jest zupełnie wolny od nostalgii za PRL, cechującej Andrzeja Leppera, a jako właściciel gospodarstwa rolnego podkreśla wartość wolności Internetu.

Dlaczego PiS znów ponosi klęskę w Brukseli i Strasburgu

... czyli statyści Europy Podział stanowisk we władzach zjednoczonej Europy to największa porażka dyplomacji PiS od czasu...

TVP: zlikwidować, żeby uratować, a nie “zaorać”

Zlikwidować trzeba TVP formalnie, żeby uciąć finansowe zobowiązania wobec jej propagandowych celebrytów. Ale nie może to oznaczać jej zaorania.

Wcale nie chodzi o Bodnara, czyli politycy biorą wszystko

Adama Bodnara absorbuje bardziej medialny lans niż ochrona obywateli przed niesprawiedliwością władzy. Za to mniejszości seksualne zawsze mogą na niego liczyć.

Na białym koniu czyli jak Donald z popiołów

Tusk jest pamiętliwy. Od lat szczerze mnie nie znosi, bo przypisuje mi – jeszcze jako dziennikarzowi „Życia” - upowszechnienie stereotypu o jego lenistwie.

Cała władza w rękach historyków

Zapatrzenie w przeszłość sprzyja ideologicznemu spojrzeniu na współczesne życie publiczne i niedostrzeganiu realnych problemów: drożyzny i pogarszania się warunków działalności gospodarczej.

Ursus: legenda nad przepaścią czyli więcej niż fabryka

Robotnicy Ursusa nie podjęli pracy, usiedli na torach kolejowych. zatrzymali ruch tranzytowy. Rozkręcili szyny linii Berlin-Moskwa. Pociągi nie jeździły, śmigłowce latały nad głowami.

Celebryci: ostatnia nadzieja polityków

Wkroczyła boskim krokiem polskiej Claudii Schiffer. Nie odstępowała jej dwójka fotoreporterów, dokumentujących każdy jej ruch.

Ani anarchia ani dyktatura – państwo unitarne. I niech tak będzie

Polacy w latach 90-tych zdecydowali, że ich państwo będzie unitarne. Takim pozostaje. To jedyna z czterech wielkich reform rządu Jerzego Buzka, której nie cofnęli następcy.