Tag: Rosja

Rosyjska rewolta

Wcale nie najważniejsze, jakie są ich motywacje. Czołgi grupy najemników Wagnera ruszyły na Moskwę. Wolna część świata, wspierająca od prawie półtora roku zaatakowaną Ukrainę musi znaleźć wykładnię sytuacji, gdy otwarta przemoc przeniesiona została do samej Rosji i rządzone twardą ręką Władimira Putina państwo znalazło się w sytuacji pośredniej pomiędzy puczem a powstaniem zbrojnym. Troska o to, w czyim ręku znajdą się kody wyrzutni rakietowych ze śmiercionośnym jądrowym ładunkiem nie może okazać się jedyną reakcją.

Niebo gęste od wschodu

Tylko w sobotę 13 maja oznajmiono, że nad Polskę wdarły się dwa obce obiekty, z terenu Białorusi. Z jednym stracono kontakt w okolicach Rypina na Kujawach. Drugi poleciał nad Danię. Bezosobowa forma najlepiej oddaje groźną istotę problemu: władza nawet jak wie to nie powie i sprawia wrażenie, że nie panuje nad bezpieczeństwem przestrzeni powietrznej. A całkiem niedawno z powagą zapewniała, że stajemy się regionalną... potęgą militarną.

Ruski mir Putina

Nie przypadkiem nad nową doktryną pragmatycznego działania metodologowie pracę podjęli w czasach zastoju, jak określano epokę Leonida Breżniewa, gdy stało się jasne, że socjalizm wyczerpał możliwości. Nowa eklektyczna ideologia powróciła zaś w 1998 r. w dobie globalnego kryzysu na światowych giełdach określanego jako rosyjski. 

Ekspansja trwalsza niż Putin

Sami jesteśmy sobie winni, że tak mało wiemy o rozwoju sytuacji na Kremlu. Polska miała szansę zaprosić do siebie demokratycznych emigrantów rosyjskich, skoro i tak na masową skalę przyjmuje uchodźców ukraińskich. Decydentom z pisowskiej ekipy zabrakło wyobraźni, więc Warszawa nie stała się "ruskim Piemontem", przeważył argument, że nie da się wykluczyć infiltracji zapraszanych środowisk przez obce służby, co fatalnie świadczy o jakości naszych. A nam trudniej ocenić napływające przekazy.  

Wojna w obrazach

Sytuacja na Ukrainie potwierdza, że od czasów Wietnamu sprzed pięćdziesięciu lat wojny wygrywa się i przegrywa w telewizji. Bestialstwa najeźdźców w Buczy,...

Chłopak z Krzywego Rogu, celebryta, bohater

25 stycznia br. Wołodymyr Zełenski obchodzi 45. urodziny. Kiedy przychodził na świat, Joe Biden już od pięciu lat był demokratycznym senatorem. A Władimir Putin po studiach prawniczych nudził się za biurkiem leningradzkiego oddziału KGB, czekając, aż go wyślą na NRD-owską mało prestiżową placówkę.

Żeby wojna nie spowszedniała

Tylko w ostatnich tygodniach prezydent Andrzej Duda dwukrotnie spotykał się ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Wołodymyrem Zełenskim: po raz pierwszy w grudniu, kiedy ten powracał z podróży do Stanów Zjednoczonych - pierwszej zagranicznej, jaką odbył od początku rosyjskiej inwazji - drugi zaś w styczniu we Lwowie, z udziałem również prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy. Duda był tam fetowany przez entuzjastycznie przyjmujących go mieszkańców. 

Skóra na niedźwiedziu

Putin nie był oczywiście postacią nieznaną, od sierpnia 1999 r. sprawował urząd premiera. Zanim jednak nim został, pozostawał rzeczywiście człowiekiem cienia. Znamienne, że wydana pod koniec lat 90. przez Andrzeja Grajewskiego, przecież nie amatora, monografia służb specjalnych Rosji "Tarcza i miecz", chociaż kilkusetstronicowa, nie zawiera nawet w indeksie nazwiska: Władimir Władimirowicz Putin. Chociaż rychło został on... szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Podzielony Zachód i miękka siła Polski

Niemal w tym samym czasie, gdy prezydent Wołodymyr Zełenski ze zręcznością wieloletniego aktora serialowego hipnotyzował Amerykanów i przyjmował obietnice pomocy ze strony Joego Bidena - francuski przywódca Emmanuel Macron sprzeciwił się przyszłemu wstąpieniu Ukrainy do NATO. Nie chodzi tu wcale o różne racje, problem stanowi brak strategii. Wolny świat wciąż nie jest w stanie wypracować wspólnego frontu wobec wojny na Wschodzie.

I tak rozumieć trzeba Jałtę

W tym samym czasie, kiedy USA deklarują stanowcze poparcie dla napadniętej Ukrainy, doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych demokraty Joego Bidena do spraw bezpieczeństwa państwa, Jake Sullivan, konferował zakulisowo z szefem putinowskiej rady bezpieczeństwa Nikołajem Patruszewem oraz prezydenckim doradcą w kwestiach zagranicznych Jurijem Uszakowem. Poza obnażeniem dwulicowości Ameryki sam fakt rozmów niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Przeciekom o potajemnych kontaktach towarzyszą inne: o presji na ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ze strony USA, żeby zerwał z zasadą, że z agresorem nie prowadzi żadnych pertraktacji.