Tag: Łukasz Perzyna

Burleska zamiast horroru. Kto obronił 30-krotność

Koalicja – wymyślona trochę na użytek zaprzyjaźnionych z PiS mediów i co bardziej naiwnej części elektoratu – stała się nagle twardą rzeczywistością, gdy Kaczyński musiał się wycofać z projektu wzrostu opłat dla przedsiębiorców na ZUS.

Zaklinacz deszczu: Morawiecki, prezenter Kaczyńskiego

U władzy trzyma Morawieckiego wyłącznie poparcie prezesa. Przeciwko sobie ma Zbigniewa Ziobrę i poprzedniczkę Beatę Szydło. Z kolei siłowy minister Mariusz Kamiński nie zapewnił mu wsparcia przy licznych aferach, związanych z rządem.

Sfinks polskiej polityki, czyli wybór Gowina

Gowin staje przed szansą, żeby udowodnić, że staje się rzeczywistym liderem swojego środowiska: inteligenckiego, konserwatywnego i otwartego na przedsiębiorców.

30-krotność, czyli władza z ręką w cudzej kieszeni

Pracownik zarabiający 20 tys. zł brutto miesięcznie straci na nich w skali roku 10 tys. zł. Jeszcze więcej, bo 23 tys. dołożyć będzie musiał pracodawca.

Miękka strategia Andrzeja Dudy

Andrzej Duda wzywa teraz do zasypywania rowów, w których kopaniu sam uczestniczył i demontażu zasieków, które pomagał wznosić. Dlatego wiarygodność prezydenckiego przekazu okazuje się nikła.
Tomasz Grodzki

Tomasz Grodzki, człowiek który zatrzymał PiS

Gdyby Platforma nie znalazła takiego faceta – powinna go wymyślić. Ma bohatera na trudne czasy.

Olga Tokarczuk, Mistrzyni i profani

Władza woli promować Rymkiewicza i Wencla, tak jak za poprzedniego ustroju hołubiła Przymanowskiego i Auderską a nie Miłosza czy Szymborską.

11 listopada: Nie tylko Niepodległość

Polska odrodziła się w 1918 r. jako państwo demokratyczne, ze swobodami obywatelskimi oraz prawami pracowniczymi. Nie był to przymus ani przypadek, lecz świadomy wybór twórców niepodległej państwowości, odzwierciedlający ówczesne poglądy Polaków.

Lekarze polskiej polityki

Po niedawnych wyborach w Sejmie zasiada 16 lekarzy, w Senacie – 13. W poprzedniej kadencji było ich odpowiednio 18 i 9.

Majestat parlamentu i ćwiczenia z liczenia

Wyborcy rozdzielili większość w obu izbach. W Sejmie dali ją ponownie PiS, w Senacie obozowi demokratycznemu. Wola wyborców wskazuje na potrzebę równowagi zamiast monopolu lub swarów.