Tag: Łukasz Perzyna
Lex Czarnek za Izbę Odpowiedzialności
Prezydent podpisze ustawę, rozszerzającą uprawnienia kuratorów wobec dyrektorów szkół, jeśli Sejm zacznie pracę nad jego projektem, który ma odblokować pieniądze dla Polski...
Szpiegowskie dane wypłynęły za granicę
Wydaje się, że cały czas dysponentem i operatorem systemu pozostaje firma izraelska, z którą władze polskie, zresztą jeszcze z wykorzystaniem pośrednika, transakcję zawarły. Zachowuje ona dostęp do danych przechowywanych w telefonach czy komputerach osób, które zostały w Polsce objęte inwigilacją z wykorzystaniem systemu Pegasus. Włamania do telefonu dokonywano za pośrednictwem międzynarodowej sieci komputerowej. Dane wrażliwe, cała zawartość telefonu, chroniona klauzulą prywatności, wszystko to trafia za granicę. Żadna polska służba specjalna ani nawet sąd, który jakoby miał wydawać zgodę na użycie Pegasusa nie ma już wpływu, co się dalej z tymi danymi dzieje.
Rozsądek na rubieżach
W polityce wobec reszty Europy Wschodniej od zawsze żywiliśmy rozmaite złudzenia, dotyczy to również najwybitniejszych praktyków polskiej demokracji. Nawet po zamordowaniu przez nacjonalistę ukraińskiego studenta filozofii Myrosława Siczyńskiego w 1908 r. austro-węgierskiego namiestnika Galicji Andrzeja K. Potockiego, Ignacy Daszyński - co relacjonuje w przedmowie do pierwszego po wojnie wyboru jego pism marksistowski ale rzetelny historyk Jerzy Myśliński - "wykorzystał (..) trybunę parlamentu do walki o demokratyczne reformy prawa wyborczego w Galicji oraz równouprawnienie narodu ukraińskiego ("samorząd dla Polaków i Rusinów w Galicji"). Dał wyraz swojej internacjonalistycznej i klasowej postawie, gdy mówił: "Rusinów popieraliśmy dziesiątki lat przeciw szlachcie... Będziemy to czynili nadal..", choć zdawał sobie sprawę, że we wschodniej Galicji, a zwłaszcza na niektórych jej obszarach, mieszkał też znaczny odsetek Polaków i spolonizowanych Żydów. Charakterystyczne, że uzasadniał postulaty narodowościowe socjalistów tym, iż zarówno rząd, jak i Polacy zyskają w Ukraińcach "sprzymierzeńca przeciw Rosji"" [1]. Ludzie odchodzą, rekomendacje pozostają, chciało by się zauważyć...
Skąd się biorą politycy
Afera Łukasza Mejzy, który za posadę wiceministra sportu miał dać rządowi większość, a stał się wirusem kolejnej afery, ale też pokorne odklepywanie przez polityków PiS przekazów dnia w sprawie Pegasusa czy "lex Czarnek" pokazują jak bakcyle karierowiczostwa i wyzywającej przeciętności trawią polską politykę.
Tokarczuk, zwierciadło Polaków
Najpierw Olga Tokarczuk, a ściślej jej narratorka, oznajmia z rozbrajającą szczerością, że gdyby nie ten groźny pochód wirusa z Wuhan, zmuszający do zarzucenia wielu zobowiązań - nigdy nie zdobyłaby się na zebranie pomieszczonych w "Czułym narratorze" szkiców. Zapewnienie pozostaje warte dokładnie tyle, co poświadczenie "autora wewnętrznego" "Grażyny" Adama Mickiewicza, że jest to opowieść przez niego osobiście zasłyszana, zaś jej ujawnienie stało się możliwe, ponieważ giermek Rymwida po śmierci patrona wypaplał innym historię bohaterskiej księżnej - Litwinki. Jednym słowem między bajki włożyć, jak mawiał biskup poeta Ignacy Krasicki.
Jesień sześciolatki
Ekipa pisowska sprawująca władzę od sześciu lat obciążenia raczej wprowadza zamiast kasować, czego symbolem stał się wzrost płacy minimalnej, oznaczający szukanie rezerw w kieszeni przedsiębiorców.
Pęknięcie głębsze niż pandemia
"Polska w nowym świecie" to diagnoza nie utopia. Potwierdza, że dokonuje się przełom, ale pandemia nie okazuje się jego przyczyną, raczej jej przebieg wyostrza i ujawnia istniejące od dawna słabości.
Bomba z opóźnionym zapłonem
Andrzej Kieryłło, strateg polityczny, b. doradca Jana Olszewskiego, w rozmowie Łukasza Perzyny ocenia zamierzenia rządzących.- Rząd ogłasza kolejne strategie, wiem, że nie...
List otwarty do Mariusza Kamińskiego, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji
W związku z próbami nachodzenia mnie w miejscu zamieszkania przez funkcjonariuszy policji, co ma związek z moją działalnością zawodową jako akredytowanego w Sejmie dziennikarza, zajmującego się tematyką polityczną oraz wysłaniem do mnie przez policję wezwania w otwarcie absurdalnej sprawie, o której nic nie wiem - zwracam się do Pana Ministra, żeby nakazał Pan zaprzestanie tych działań, sprzecznych z zasadami praworządności i demokracji, narażających na szwank reputację podległych Panu służb oraz powagę państwa.
Milicyjna etyka czyli jak w policji wraca stare
Policja odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie dwukrotnego bezzasadnego nachodzenia mnie w miejscu zamieszkania przez jej funkcjonariuszy. Już we wrześniu sygnalizowałem, że to element szerszej akcji przeciw dziennikarzom. Zdarzenie z Zielonej Góry, gdzie funkcjonariusze weszli do mieszkania korespondenta "Gazety Wyborczej" potwierdziło, że tak dzieje się rzeczywiście.









