Tag: Polska

Rozsądek na rubieżach

W polityce wobec reszty Europy Wschodniej od zawsze żywiliśmy rozmaite złudzenia, dotyczy to również najwybitniejszych praktyków polskiej demokracji. Nawet po zamordowaniu przez nacjonalistę ukraińskiego studenta filozofii Myrosława Siczyńskiego w 1908 r. austro-węgierskiego namiestnika Galicji Andrzeja K. Potockiego, Ignacy Daszyński - co relacjonuje w przedmowie do pierwszego po wojnie wyboru jego pism marksistowski ale rzetelny historyk Jerzy Myśliński - "wykorzystał (..) trybunę parlamentu do walki o demokratyczne reformy prawa wyborczego w Galicji oraz równouprawnienie narodu ukraińskiego ("samorząd dla Polaków i Rusinów w Galicji"). Dał wyraz swojej internacjonalistycznej i klasowej postawie, gdy mówił: "Rusinów popieraliśmy dziesiątki lat przeciw szlachcie... Będziemy to czynili nadal..", choć zdawał sobie sprawę, że we wschodniej Galicji, a zwłaszcza na niektórych jej obszarach, mieszkał też znaczny odsetek Polaków i spolonizowanych Żydów. Charakterystyczne, że uzasadniał postulaty narodowościowe socjalistów tym, iż zarówno rząd, jak i Polacy zyskają w Ukraińcach "sprzymierzeńca przeciw Rosji"" [1]. Ludzie odchodzą, rekomendacje pozostają, chciało by się zauważyć...

Sojusz zastępczy ściągnie na nas kłopoty

Związków sojuszniczych szuka się zwykle z silnymi, a w tym wypadku partnerem stać się ma państwo upadłe (Ukraina) oraz dawne mocarstwo nie potrafiące się uporać ze skutkami opuszczenia Unii Europejskiej (Wielka Brytania), bo decyzja obywateli w referendum z 2016 r. zaskoczyła jego inicjatorów.

Cztery dni z życia Czesława Michniewicza

Wybór polskiego trenera zamiast zachodniego celebryty to dobry znak.  Czesław Michniewicz staje przed niezmiernie trudnym zadaniem. Nie ma bowiem...

Kto obroni Polaków z Ukrainy

Wobec zaostrzenia sporu Rosji z Ukrainą oczywistym zadaniem rządu powinna stać się skuteczna obrona Polaków za wschodnią granicą. To obowiązek władzy. Potentatem dyplomacji i tak nie jesteśmy, żeby uczestniczyć w geopolitycznej grze. 

Meta-polityka Facebooka w Polsce

Opinie o rozpasaniu obcych korporacji, korzystających u nas z rozmaitych ulg i ułatwień, dających im na co dzień uprzywilejowanie wobec rodzimych przedsiębiorstw - znalazły fatalną dla nas egzemplifikację. Zagraniczny operator najpopularniejszego portalu społecznościowego ingeruje w polskie życie publiczne.

Skąd się biorą politycy

Afera Łukasza Mejzy, który za posadę wiceministra sportu miał dać rządowi większość, a stał się wirusem kolejnej afery, ale też pokorne odklepywanie przez polityków PiS przekazów dnia w sprawie Pegasusa czy "lex Czarnek" pokazują jak bakcyle karierowiczostwa i wyzywającej przeciętności trawią polską politykę.

Pegasus. Ten koń w państwie PiS nie wzbije się w powietrze

Pegasus pozostaje tylko narzędziem. Okazuje się zapewne przydatny w swojej podstawowej funkcji zbierania informacji o grupach terrorystycznych - podłączony do komórki, pozwala...

Jesień sześciolatki

Ekipa pisowska sprawująca władzę od sześciu lat obciążenia raczej wprowadza zamiast kasować, czego symbolem stał się wzrost płacy minimalnej, oznaczający szukanie rezerw w kieszeni przedsiębiorców.  

Ustawa i ustawka

Andrzej Duda, jak nieoficjalnie wiadomo, rozważał tylko dwie możliwości: weto lub odesłanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, bez reszty zdominowanego przez PiS. Jej podpisania nie brał pod uwagę.

Kto tu rządzi

Przed Świętami uchwala się zwykle budżet, bo tego wymaga kalendarz polityczny. W czasach ostatniej proreformatorskiej koalicji zdarzały się jeszcze porozumienia ostatniej szansy - jak podpisana dokładnie "w wigilię wigilii" ugoda Mariana Krzaklewskiego z Maciejem Płażyńskim, co nie przetrwała nawet do Trzech Króli, bo marszałek Sejmu zabrał się do tworzenia Platformy Obywatelskiej, zaś przewodniczący Solidarności do obrony AWS jak niepodległości. PiS, bliższe niewątpliwie Białorusi niż stabilnym demokracji Zachodu upowszechniło nową tendencję: co rok nowa ustawa pod choinkę w prezencie dla Jarosława Kaczyńskiego. Tak było z przejęciem TVP za sprawą Jacka Kurskiego czy Trybunału Konstytucyjnego opanowanego przez przezywaną "kucharką Kaczyńskiego" (rzeczywiście gotuje mu obiady) Julię Przyłębską, żonę ambasadora w Berlinie i byłego konfidenta komunistycznej służby bezpieczeństwa o kryptonimie "Wolfgang", Andrzeja.