Tag: Prezydent RP

Impas, aktorzy i statyści

Spotkanie prezydenta z marszałkiem Sejmu nie jest w demokracji niczym nadzwyczajnym, ale piątkowa rozmowa Andrzeja Dudy z Szymonem Hołownią nie bez racji skupiła na sobie uwagę nie tylko kibiców polityki. Obaj mają ważną rolę do odegrania, w sytuacji, gdy liderzy dwóch wielkich obozów się przyczaili. Donald Tusk się nie odzywa, jakby pomimo zbudowania większości - na początek w Sejmie, bo rząd wciąż nie powstał - miał niewiele do powiedzenia. Zaś Jarosław Kaczyński, chociaż jego ugrupowanie ogłosiło się zwycięzcą wyborów pomimo braku szans sformowania rządu - zachowuje się niczym bokser po nokaucie.

Prezydent potrzebuje prawdy

Przedsiębiorcy znają prawdę o gospodarce, zwłaszcza teraz po doświadczeniu pandemii. Przekazujemy ją prezydentowi, który tej prawdy potrzebuje - oznajmił przedsiębiorca i ekonomista Dariusz Grabowski po spotkaniu, jakie liderzy ruchu społecznego na rzecz odrodzenia Powszechnego Samorządu Gospodarczego odbyli we wtorek 1 czerwca w urzędzie prezydenckim.

Na etacie prezydenta

Chociaż ma już pełny komfort, nie sprawia wrażenia właściwego człowieka na właściwym miejscu. Prawdziwy problem nie polega na tym, iż Andrzej Duda niczym nas nie zaskoczył w dniu prezydenckiej inauguracji, tylko, że wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie jeszcze przez pięć lat.

Przysięga prezydenta koronacja wirusa

Senat przełożył obrady, Sejm również, z powodu wykrycia przypadków koronawirusa u parlamentarzystów. Jednak Zgromadzenie Narodowe, które składa się z Sejmu i Senatu...

Samotność zwycięzcy

czyli pierwszy obywatel Andrzej Duda Lech Wałęsa chciał kupować broń atomową od Ukrainców. Aleksander Kwaśniewski podczas wizyty w...

Trzaskowski zapłacił za poprzedników

Rafał Trzaskowski uzyskał poparcie ponad 10 milionów Polaków, ale jego wynik - 48,97 proc oddanych w drugiej turze głosów rozczarowuje. Skoro Andrzej Duda w pierwszej turze uzyskał 43,5 proc, a żaden z wyeliminowanych w niej poważnych pretendentów nie poparł urzędującego prezydenta - istniała szansa zachowania przez dwa tygodnie niepisowskiej większości, dającej zwycięstwo wyborcze.

Duda na pięć kolejnych lat

Andrzej Duda pokonał Rafała Trzaskowskiego, ale pamiętamy, że wiele sondaży wcześniej prognozowało jego wygraną już w pierwszej turze. Zwyciężył w drugiej, co rządzącemu PiS daje kolejne trzy lata niepodzielnej władzy. Chyba, że Jarosław Kaczyński, jak raz już mu się to zdarzyło, ulegnie pokusie walki o zwiększenie puli. Tak, żeby nie układać się już z Jarosławem Gowinem. To wcale nie political fiction. Apetyt władzy rośnie.

50 % plus czyli sokratejski paradoks demokracji

Wyniku wyborów jeszcze nie znamy, ale to, co już pewne – nikła różnica między pretendentami do prezydentury - powinna skłonić polityków do pokory. Zwycięzca będzie mógł pochwalić się poparciem zaledwie do trzeciego Polaka. Slaby to tytul do chwały.

Pięć lat wystarczy

Do jej pogorszenia Andrzej Duda przez pięć lat sprawowania urzędu niewątpliwie osobiście się przyczynił. Mniej poprzez działania, bardziej za sprawą licznych zaniechań.

Lekcja dzielenia, lekcja dodawania

Sondaże, w których Trzaskowski nie tylko zniwelował 13-procentową stratę ale kandydata PiS wyprzedził nie uwzględniają siły deklarowanych przekonań. Duda może liczyć na to, że nie wszyscy nowi zwolennicy pretendenta z PO pójdą do urn.W innym wypadku byłaby to strategia samobójcza. Tyle, że Duda dał się poznać jako polityk ostrożny, nie spieszy się przed Trybunał Stanu, który czeka go, jeśli sam przegra wybory prezydenckie zaś PiS potem parlamentarne.