Tag: polityka zagraniczna

Atlantycka druga liga

Były ambasador Polski w Kanadzie, a obecny przewodniczący klubu senatorów Koalicji Obywatelskiej Marcin Bosacki w rozmowie z PNP 24.PL potwierdził, że poważnie liczy się z taką możliwością. Przyczyniłyby się do niej nieprzyjazne działania pisowskiej władzy wobec sądów na rzecz ich uzależnienia od władzy wykonawczej i nadmierne wzmacnianie pozycji prokuratury.

Szkoda mitu Ameryki

Kiedyś zagrożeniem dla demokratycznego mitu amerykańskiego była skrajna lewica - w czasach, gdy w brudnej zresztą wojnie wietnamskiej protektorem przeciwnika pozostawały ZSRR i Chiny a jego niezatapialnym lotniskowcem u wybrzeży Florydy Kuba braci Castro - teraz stają się nim prawicowi ekstremiści. Jednak nie zmienia to faktu, że kto ceni Amerykę Hemigwaya i Dos Passosa temu trudno oglądać pełne przemocy świeże przekazy z Kapitolu.

Anna German wygrywa z Lechem Kaczyńskim

Wśród najbardziej znanych na Wschodzie Polaków Anna German (4 proc wskazań) wyprzedziła Wojciecha Jaruzelskiego, Lecha Wałęsę i Lecha Kaczyńskiego (po 3 proc).

Dream team Bidena

Prezydent-elekt Joe Biden czołowe role, związane z polityką międzynarodową powierzył wytrawnym dyplomatom, a nie jak jego poprzednik Donald Trump biznesmenom i politykom. Dla Polaków kluczową postacią okaże się zapewne Antony Blinken, bo przyszły sekretarz stanu czyli amerykański odpowiednik ministra spraw zagranicznych zna Europę i nasz kraj. Jego ojczym pochodził z Białegostoku, przeżył Holocaust, z poobozowego marszu śmierci wyzwolili go Amerykanie.

Biden, nowy przywódca świata

Amerykanie wybrali jednoznacznie. Jednak perspektywę przywództwa Joe Bidena wyznacza nie czteroletnia kadencja, ale konieczność szybkiej walki z pandemią: jednym słowem to, co pogrzebało prezydenturę jego poprzednika. Donald Trump stojąc na czele najpoważniejszego mocarstwa nie poradził sobie z COVID-19 nawet w ocenie własnych obywateli, pomimo ogromnych funduszy na badania, ultranowoczesnych laboratoriów i największej liczby nagród Nobla z fizjologii i medycyny dla jego rodaków. Również sojusznicy daremnie czekali na pomoc w walce z żywiołem.

Wybór Amerykanów problem Polaków

Stany Zjednoczone wybrały prezydentem kandydata o 4 lata starszego, ale bardziej obliczalnego - Amerykanie zagłosowali tak za sprawą pandemii, która nie ominęła najpotężniejszego mocarstwa pomimo wielkich nakładów na badania oraz największej liczby nagród Nobla z fizjologii i medycyny. Joe Biden podobnie jak w 1980 r. Ronald Reagan i w 1992 r. Bill Clinton pokonał urzędującego prezydenta, co w USA jest wielką sztuką. Dla pisowskich władz wybór Bidena oznaczać może nawet konieczność publicznego tłumaczenia się z podejścia do reguł demokracji i praworządności na konferencjach międzynarodowych, bo zwycięski demokrata jeszcze w kampanii takie zawstydzanie sojuszników zapowiadał. Ale ze strony Donalda Trumpa już spotkało Polskę wiele despektów.

Białoruś i Polska. Szansa a nie misja

Nie mamy polityki wschodniej. Pozostaje ona wyłącznie kalką amerykańskiej i niemieckiej. Dla obu mocarstw Białoruś i Ukraina to jednak kraje odległe. Dla nas – sąsiedzi i ojczyzny polskich mniejszości. Nie możemy więc płacić za cudze koncepcje geopolityczne. Żeby tego nie robić, czas mocno wyartykułować własne interesy: ochronę Polaków zza kordonu i wspieranie ryzykujących tam naszych przedsiębiorców. Zaś działania na rzecz demokratów białoruskich mogą być trzecim celem, zresztą lepiej od rządzących już je prowadzą opozycyjny poseł Michał Szzcerba oraz marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Ale świat pamięta też, jak poprzednik tego ostatniego Stanisław Karczewski chwalił Aleksandra Łukaszenkę jako ciepłego człowieka. Wstyd…

Dzielą się odium a nie władzą

Rząd zorganizował konsultacje z opozycją w sprawie Białorusi, co do której strony nie różnią się w opiniach a nie sposobów walki z pandemią, za które władza jest ostro krytykowana. Z całym szacunkiem dla demokratycznych aspiracji Białorusinów przyznać trzeba, że nie sytuacja w ich kraju skupia na sobie uwagę polskiej opinii publicznej, lecz niezmiennie zagrożenie COVID-19.

Z czym do Waszyngtonu

W słynnym filmie "Mr. Smith jedzie do Waszyngtonu" w reżyserii Franka Capry główny bohater, choć prostoduszny, doskonale wie, dlaczego udaje się do stolicy. Niedoceniany, wypełnia swoją senatorską misję. Zaskakuje selekcjonerów partyjnych, którzy widzą w nim tylko figuranta.

PNP poleca: “Nasze Czasopismo”

Nasze czasopismo 04-05 2020Pobierz